tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Brązowy medal jak czwarte miejsce

Trudno opisać uczucia, jakie towarzyszą dziś milionom Polaków śledzących z wypiekami na twarzy każdy mecz naszych siatkarzy. W normalnych okolicznościach cieszylibyśmy się wszyscy z wielkiego sukcesu, jakim jest brązowy medal Pucharu Świata. Jednak brak olimpijskiej kwalifikacji skutecznie zniechęca do okazywania radości...

Brązowy medal jak czwarte miejsce

Trudno opisać uczucia, jakie towarzyszą dziś milionom Polaków śledzących z wypiekami na twarzy każdy mecz naszych siatkarzy. W normalnych okolicznościach cieszylibyśmy się wszyscy z wielkiego sukcesu, jakim jest brązowy medal Pucharu Świata. Jednak brak olimpijskiej kwalifikacji skutecznie zniechęca do okazywania radości...
(fot. fivb.org)

Michał Kubiak (fot. fivb.org) Niemal równo rok temu wpadliśmy w euforię po wywalczeniu przez biało-czerwonych tytułu mistrza świata. Wiele się od tego czasu w naszej kadrze zmieniło: odeszli z niej, o czym jeszcze wczoraj mogliśmy skutecznie zapomnieć, zawodnicy, bez których to złoto nie byłoby możliwe: Mariusz Wlazły, Michał Winiarski, Paweł Zagumny. Gdy do tego dodać kłopoty zdrowotne najlepszego blokującego mundialu, Karola Kłosa, widać wyraźnie jak wielkie, wręcz fundamentalne zmiany musiały zajść w podstawowej szóstce kadry Stephane’a Antigi. A jednak francuski szkoleniowiec po raz kolejny pokazał klasę: z pozostających mu do dyspozycji siatkarzy stworzył kolejną, mocną reprezentację, której najważniejszym ogniwem stał się „wielki banita”, Bartosz Kurek.

Za grę w Pucharze Świata biało-czerwonym należą się wielkie słowa uznania: w tym niezwykle trudnym turnieju zanotowali 90-cioprocentową skuteczność. W ciągu 16 dni rozegrali 11 spotkań, z których wygrali aż 10. W pokonanym polu pozostawili nie tylko takie potęgi jak Rosja i Stany Zjednoczone, ale także bardzo groźne ekipy Iranu, Argentyny czy Australii.

Te wielkie słowa uznania nie mogą jednak przesłonić podstawowego faktu: w Japonii reprezentacja Polski nie osiągnęła podstawowego celu. Nie wywalczyła olimpijskiej kwalifikacji i jej droga do Rio znacznie się teraz wydłużyła. Dlaczego tak się stało? Nasi rodzimi eksperci siatkarscy na ogół podkreślają kwestie mentalne. To, że biało-czerwoni nie dźwignęli ciężaru presji, związanej ze stawką meczu z Włochami. Trudno się z nimi nie zgodzić. Mecze z Rosją, a nawet ze Stanami Zjednoczonymi rozgrywaliśmy bez „noża na gardle”. Z Italią było inaczej i wynik też okazał się niestety inny...

Kibice reprezentacji Polski (fot. fivb.org) Pokonani przez nas w poniedziałek Amerykanie ponownie, po 30 latach przerwy, świętują zdobycie Pucharu Świata. Obok nich prawo gry w turnieju olimpijskim wywalczyli Włosi. Tylko jedna kwalifikacja dla drużyny europejskiej oznacza, że w Rio de Janeiro wystąpią zaledwie cztery (!) ekipy z naszego kontynentu. W Londynie było ich aż siedem...

Czy w tej czwórce będzie miejsce dla reprezentacji Polski? Już za kilkanaście dni biało-czerwoni pojadą do Bułgarii na finały Mistrzostw Europy, ale ta impreza wyjątkowo nie ma żadnego znaczenia, w każdym razie nie dla nas, w kontekście olimpijskich kwalifikacji. Można ją potraktować jak poligon doświadczalny i okazję do obserwacji najgroźniejszych rywali, przed zaplanowanym na styczeń europejskim turniejem kwalifikacyjnym. To w Berlinie rozegrany zostanie prawdziwy czempionat Starego Kontynentu, choć bez udziału Włochów.

Tylko zwycięzca zapewni sobie bezpośredni awans, a dwa kolejne zespoły prawo gry w kwalifikacjach interkontynentalnych. Trzeba więc zająć miejsce na podium, mając za rywali m.in.: Rosję, najlepszą w tegorocznej Lidze Światowej Francję, wicemistrza LŚ Serbię, trzecią drużynę MŚ Niemcy, czy też zawsze groźną Bułgarię. Zadanie tym trudniejsze, że takie turnieje, w środku sezonu, nie były nigdy, delikatnie to ujmując, naszą specjalnością. Ale innej drogi nie ma, aby mistrz świata zagrał w turnieju olimpijskim igrzysk 2016 roku. W co wszyscy gorąco wierzymy.

najnowsze opinie

Piotr Jagiełło Wolna sobota. Fonfara jak Lennox Lewis

Rafał Rostkowski Dlaczego polscy sędziowie pomogli anulować gola Ajaksu

Piotr Sobczyński Karnawał i post

Jacek Dąbrowski Więcej światła