tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Siła Trójkolorowych

W Pekinie i Londynie ich nie było, teraz planują nie tylko wywalczyć awans do turnieju olimpijskiego, ale także zdobyć na nim medal. Na Francuzów wciąż nie ma mocnych. Pytanie, czy ktoś ich w Berlinie zatrzyma?

Siła Trójkolorowych

W Pekinie i Londynie ich nie było, teraz planują nie tylko wywalczyć awans do turnieju olimpijskiego, ale także zdobyć na nim medal. Na Francuzów wciąż nie ma mocnych. Pytanie, czy ktoś ich w Berlinie zatrzyma?
Reprezentanci Francji (fot. cev.lu)

Z pewnością nie będzie to najsłabsza – i to chyba nie tylko w grupie, ale w całym turnieju – Finlandia, z którą francuscy siatkarze zmierzą się w czwartek wieczorem. Bezskutecznie próbowali zatrzymać Trójkolorowych mistrzowie olimpijscy. Ale mistrzowie raczej tylko z nazwy, bo obecnej reprezentacji Rosji, mimo powrotu trenera Władimira Alekny, dużo brakuje do złotej drużyny z Londynu. Przede wszystkim brakuje kilku znakomitych zawodników, ale nie tylko. Patrząc na środowy mecz Rosja – Francja nie mogłem pozbyć się wrażenia, że gracze Sbornej nie do końca są przekonani, że – mówiąc potocznie – coś z tego będzie. Nie wykłócają się nawet specjalnie przy sytuacjach spornych, choć te wszystkie wrażenia mogą okazać się bardzo mylące. Bo kto wie, może jednak coś w tej ekipie "zaskoczy", tak jak mimo wszystko "zaskoczyło" w kilku fragment ach spotkania z mistrzami Europy.

Kwalifikacje olimpijskie: Rosja – Francja (mecz) Zastanawiam się, czy patrząc realnie na to czym dysponuje, trener Alekno nie koncentruje się po prostu na razie na najbardziej realnym dla jego zespołu celu, czyli miejscu w czołowej trójce turnieju. A nie na wygraniu tych mini mistrzostw Europy. Ale by być w tej trójce, a wcześniej w czwórce półfinalistów, Rosjanie muszą w czwartek pokonać Bułgarów, co wcale nie jest takie oczywiste.

Siłę pokazali Trójkolorowi, ale zaimponowali także Niemcy. Ekipa gospodarzy turnieju nie straciła jeszcze seta. To, że 3:0 odprawiła Belgię zaskoczeniem wielkim nie było, ale już powtórzenie tego wyniku w starciu z Serbią zrobiło spore wrażenie. Niemcy zostali tym samym pierwszymi półfinalistami turnieju, a Serbowie praktycznie stracili szanse na wyjście z grupy i tym samym na grę w Rio. Siatkarzy z kraju, który niegdyś był Jugosławią, potem Serbią i Czarnogórą, a obecnie Serbią, zabrakłoby w turnieju olimpijskim po raz pierwszy od 1992 roku.

Serbię uratować mogłaby już tylko jakaś super rewelacyjna gra Belgów, ale tego scenariusza nie ma co rozważać. Zakładamy zwycięstwo Polski w meczu z Belgią i nasz awans do czołowej czwórki berlińskich kwalifikacji. Zgodnie z tym scenariuszem, stawką piątkowego spotkania z Niemcami byłoby uniknięcie w półfinałach konfrontacji z Francją.

Z Berlina Jacek Dąbrowski

najnowsze opinie

Piotr Jagiełło Wolna sobota. Fonfara jak Lennox Lewis

Rafał Rostkowski Dlaczego polscy sędziowie pomogli anulować gola Ajaksu

Piotr Sobczyński Karnawał i post

Jacek Dąbrowski Więcej światła