tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Kamil Wilczek: nie było tematu przejścia do Legii

Broendby Kopenhaga z Kamilem Wilczkiem w składzie wznowiło rozgrywki ligowe. Polski napastnik w rozmowie ze SPORT.TVP.PL opowiedział m.in. o okresie przygotowawczym, celach na sezon i zimowych ofertach transferowych.
Kamil Wilczek (fot. PAP/Maciej Kulczyński)

Adrian Koliński, SPORT.TVP.PL: – Jak minął okres przygotowawczy? Obyło się bez perturbacji?
Kamil Wilczek:
– Na szczęście nie było żadnych urazów ani kontuzji, ale dzień przed derbowym meczem z FC Kopenhaga (0:0) dopadła mnie gorączka. Mój występ stanął pod znakiem zapytania, ale jednak mogłem zagrać. Wygląda na to, że już wszystko jest w porządku.

– Jak z formą i samopoczuciem?
– Dobrze, a nawet bardzo dobrze. Mieliśmy bardzo pracowitą zimę, wyjechaliśmy na zgrupowanie do Dubaju, zmierzyliśmy się z wymagającymi rywalami w sparingach i zaprezentowaliśmy się obiecująco. Jestem zadowolony ze swojej dyspozycji i chciałbym ją podtrzymać wiosną.

Kamil Wilczek (fot. PAP/EPA) W lidze duńskiej też jest podział po rundzie zasadniczej. Sześć najlepszych drużyn walczy o mistrzostwo, ale nie dzieli się punktów tak jak u nas?
– Nie ma podziału punktów. Można sporo nadrobić w grupie mistrzowskiej, ale nie tyle co w Ekstraklasie.

– O co Broendby walczy w tym sezonie? Strata do prowadzącego FC Kopenhaga jest duża, ale też spora przewaga nad trzecim zespołem.
– Wiadomo, że w piłce może się wiele wydarzyć, ale nie ukrywajmy, że 11 punktów to duża strata. Zresztą FC Kopenhaga jest bardzo stabilnym zespołem i trudno przypuszczać by tracili dużo punktów, tym bardziej, że jeszcze nie przegrali w tym sezonie. Trudno będzie wywalczyć mistrzostwo, ale chcemy zdobyć krajowy puchar i co najmniej utrzymać drugie miejsce w lidze. To jest cel, który sobie postawiliśmy. Ważne, żeby zdobyć trofeum po kilku latach posuchy.

– A celem indywidualnym korona króla strzelców? Masz cztery gole straty do liderującego kolegi z zespołu – Teemu Pukkiego.

– Jest to realne, ale w ferworze walki nie możemy zapomnieć o drużynie. Nie będziemy ze sobą rywalizować, tylko współpracować i wtedy będzie to korzystne dla zespołu. A kto będzie miał więcej goli, to się okaże na koniec sezonu. Oczywiście miło byłoby zostać królem strzelców i będę się z tego cieszył, jednak nie jest to cel nadrzędny.

Adam Nawałka (fot. Getty Images) – Selekcjoner Adam Nawałka kontaktował się z tobą w tym roku? Masz już jakiś sygnał czy dostaniesz powołanie na marcowy mecz z Czarnogórą?
– Jestem w stałym kontakcie ze sztabem szkoleniowym reprezentacji, także z trenerem Nawałką. Wszystko zależy ode mnie. Jeśli będę prezentował się dobrze przez najbliższy miesiąc, to pewnie zostanę powołany.

– Kamil Wilczek w Legii – to jedna z zimowych plotek transferowych. Zadzwoniłem w tej sprawie do twojego agenta Jarosława Kołakowskiego, który odpowiedział "to pytanie nie do mnie". Zwracam się więc do zaintersowanego: był temat przejścia do warszawskiego zespołu?
– Nikt z Legii się ze mną nie kontaktował.

– A były oferty z innych klubów?
– Były zapytania z kilku klubów i z różnych krajów, ale nie były to na tyle konkretne propozycje, żeby podjąć temat. Zresztą nie miałem ciśnienia, żeby w tym momencie odchodzić. Podszedłem do tego spokojnie. Tylko naprawdę dobra oferta mogła nakłonić mnie do zmiany otoczenia zimą.

– Z różnych krajów, to znaczy, że z Polski też?
– Nie, żaden z przedstawicieli polskich klubów do mnie nie dzwonił.

Rozmawiał Adrian Koliński

najpopularniejsze

ME siatkarek: drugie zwycięstwo Polek

SPAL – Napoli 2:3. Dramat Milika, seria Napoli trwa

"Skorpion" Giroud czy piękny gol… Deyny? Nominacje do bramki roku

Tak się bawi, tak się bawi Bawaria! Bayern świętuje Oktoberfest

Pochwały dla "Lewego", krytyka Ulreicha. "Maszyna ruszyła"