tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Premiera filmu o Banasiu. "Emocje jak na Maracanie"

– Czuję emocje takie jak wtedy, gdy grałem na Maracanie w obecności 170 tysięcy kibiców. Wspomnienia wracają – powiedział były piłkarz Górnika Zabrze i reprezentacji Polski Jan Banaś po czwartkowym pokazie dziennikarskim filmu "Gwiazdy", inspirowanego jego życiem.
Jan Banaś (P) i reżyser Jan Kidawa-Błoński (fot. PAP/Andrzej Grygiel)

Przeczytaj rozmowę z Janemem Banasiem

Zgodziłem się na film bez wahania, bo wiedziałem, kto reżyseruje. Minęło tyle lat, będzie fajna pamiątka. Byłem zaskoczony, jak realizuje się film. Była scena, w której chłopcy stali pod prysznicem na stadionie udając, że mecz jest we Frankfurcie – wspominał Banaś.

Jan Banaś (fot. PAP/Andrzej Grygiel) Chwalił odtwórcę głównej roli Mateusza Kościukiewicza. – Ma takie same włosy, jak ja kiedyś. Przystojny chłopaczek, no i potrafi grać w piłkę. Dało się to wyczuć – powiedział.

Był zdziwiony dużym zainteresowaniem mediów. Na pokazie w Zabrzu pojawili się też aktorzy i selekcjoner kadry narodowej Adam Nawałka, w przeszłości trener Górnika Zabrze. – Jestem zaskoczony tymi kamerami, fleszami. Za moich czasów tego nie było – wyjaśnił.

Reżyser Jan Kidawa-Błoński przyznał, że początkowo był sceptyczny wobec idei nakręcenia filmu o Banasiu. – Ale potem, kiedy zacząłem się z tym materiałem zapoznawać, rozmawiać z bohaterem, okazało się, że to znakomity pomysł na film. To jest film fabularny, a nie dokumentalny. W związku z tym nie należy do niego przykładać wartości czysto biograficznej. Wydarzenia sportowe zgadzają się w większości z prawdą, część prywatna jest fikcją – stwierdził reżyser.

Mateusz Kościukiewicz zauważył, że trudno jest opowiadać o bohaterze, który oceni pracę aktora. – Długo rozmawialiśmy ze sobą. Pan Janek opowiedział mi masę ciekawych rzeczy i ja się zapytałem, czy dla niego to jest OK, że będę odgrywał tę postać. Odpowiedział, że cieszy się, bo przypominam mu jego idola George'a Besta. I już wiedziałem, że będzie dobrze – powiedział aktor.

W filmie częściowo mówił po śląsku. – Reżyser jest ze Śląska i pilnował, żebym jakiejś gafy nie strzelił. Mam nadzieję, że jakoś w minimalnym stopniu wywiązałem się z tego i Ślązacy będą ze mnie dumni. Ja pochodzę z Kresów, czyli z innych stron – dodał.

Jan Banaś, znany głównie z gry w Górniku Zabrze i reprezentacji Polski, urodził się 29 marca 1943 roku w Berlinie jako Heinz-Dieter Banas. Jest synem Ślązaczki z Katowic i niemieckiego piłkarza Paula Helmiga.

W latach 1964-1973 rozegrał 31 oficjalnych spotkań w reprezentacji Polski i zdobył w nich 7 bramek, w tym w meczu z Anglią w 1973 w eliminacjach do MŚ. W czerwcu 1966 przed meczem Polonii Bytom w Szwecji w ramach rozgrywek Pucharu Intertoto, zdecydował się pozostać na Zachodzie. Został zdyskwalifikowany na dwa lata. Po kilku miesiącach postanowił wrócić.

Właśnie z powodu tej afery Banaś nie znalazł się w kadrze olimpijskiej w 1972 roku i w reprezentacji na mistrzostwa świata 1974.

Po powrocie do Polski oficjalnie zmienił imię i nazwisko na Jan Banaś. Do 1973 r. grał w reprezentacji Polski, do 1975 r. występował w zespole Górnika Zabrze, przyczyniając się do największych sukcesów tej drużyny. Mając 33 lata wyjechał - już legalnie - na Zachód. Grał m.in. w Stanach Zjednoczonych, Meksyku, Belgii, Francji. Karierę piłkarską zakończył jako grający trener mając 47 lat. Przypłacił ją również zdrowiem - ma dziś endoprotezy stawów biodrowych.

podobne informacje

"Polski Best" bez medalu. "Nic już się nie da zmienić..."