tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Obsesja Kwiatkowskiego: wygrać najstarszy z klasyków

W niedzielę 23 kwietnia najlepsi kolarze świata rywalizować będą na trasie Liege-Bastogne-Liege – ostatniego ze słynnych wiosennych klasyków. Najstarszego, jednego z najdłuższych, najtrudniejszych i... najważniejszych dla Michała Kwiatkowskiego. Polak niemal obsesyjnie marzy o zwycięstwie w "La Doyenne", czyli "Staruszce".
Michał Kwiatkowski (w środku) (fot. PAP)

Kolarskie monumenty. Kwiatkowski przejdzie do historii?

– Myślałem, że pierwszym monumentem, który uda mi się wygrać będzie właśnie "Staruszka" – powiedział Kwiatkowski po marcowym triumfie w Mediolan-San Remo.– Stało się inaczej, ale teraz już całkowicie koncentruję się właśnie na ardeńskim klasyku. W Liege pojadę po zwycięstwo – dodał.

Michał Kwiatkowski (w środku) (fot. PAP) Właściwie nie wiadomo dlaczego polski mistrz świata z 2014 roku tak bardzo uparł się na Liege-Bastogne-Liege. Dotychczas w tym wyścigu wiodło mu się raczej średnio. Jeździ w nim nieprzerwanie od 2012 roku i tylko jeden start może zaliczyć do udanych – w 2014 roku zajął trzecie miejsce.

Później Belgowie zmienili trasę, na trochę trudniejszą. Dołożyli kilkusetmetrowy podjazd po bruku już po Saint-Nicolas, czyli bardzo blisko mety. Pomimo tego Kwiatkowski uważa, że to właśnie trasa tego klasyku najbardziej odpowiada jego możliwościom i najbardziej mu pasuje.

Rafał Majka (fot. facebook.com/rafalmajkaofficial) Silniejszy od sprinterów, szybszy od "górali"

W czym polski kolarz ekipy Sky może upatrywać szansy? Trasa "Staruszki" jest niezwykle wymagająca, najeżona krótkimi, ale stromymi podjazdami. W dodatku kolarze mają do przejechania aż 258 kilometrów!

Zdecydowanie szybsi od Kwiatkowskiego sprinterzy, tacy jak Andre Greipel, Marcel Kittel czy Mark Cavendish, nigdy nie liczą się w walce o zwycięstwo, a najczęściej w ogóle nie startują w Liege-Bastogne-Liege.

Znakomici "górale" specjalizujący się w wyścigach wieloetapowych – jak Rafał Majka – nie potrafią z kolei tak doskonale taktycznie rozgrywać końcówek wyścigów klasycznych jak "Kwiato". Co więcej, w razie pojedynku ramię w ramię na ostatniej prostej będą wolniejsi od Polaka.

Alejandro Valverde (fot. Getty Images) Kto zatrzyma Valverde?

Ani specyfika trasy, ani znakomita dyspozycja Kwiatkowskiego w obecnym sezonie nie czynią jednak z Polaka głównego faworyta niedzielnej rywalizacji. Tym będzie doświadczony Alejandro Valverde. Kolarz Movistaru w środę po raz piąty w karierze, a czwarty z rzędu wygrał Fleche Wallonne. W całej karierze trzykrotnie triumfował też na mecie w Liege.

Drugim triumfatorem L-B-L, który w niedzielę stanie na starcie kolejnej edycji jest Daniel Martin.

Na dobry wynik liczą też Michael Albasini, Greg van Avermaet oraz Rafał Majka. O ile dwaj pierwsi mocno nastawiają się na walkę w ardeńskim klasyku, o tyle polski medalista igrzysk w Rio dopiero szuka optymalnej formy, przygotowując się do lipcowego Tour de France.

Liege-Bastogne-Liege (fot. Getty Images) "Staruszka" nie wybacza chwili słabości

Co zatem będzie decydujące podczas niedzielnej rywalizacji? Według Michele Bartolego, który dwukrotnie wygrywał Liege-Bastogne-Liege, w ostatnim wiosennym klasyku w mniejszym stopniu liczy się taktyka, a wszystko opiera się na sile i wytrzymałości.

Jego zdanie podziela Kwiatkowski. – W Liege-Bastogne-Liege nigdy nie było przypadkowych zwycięzców. W tym roku też nie będzie przypadku, wygra najsilniejszy – powiedział. – To najstarszy z klasyków, a zwycięstwo w takim wyścigu może zmienić karierę zawodnika. Nie ukrywam, że marzę o triumfie – dodał Polak.

Nieco inaczej ściganie w "Staruszce" interpretuje jej czterokrotny zwycięzca, Moreno Argentin. – Żeby wygrać musisz być mocny, ale jednocześnie musisz jechać inteligentnie i dobrze taktycznie. To kompletny sprawdzian kolarskich umiejętności – powiedział Włoch.

Katarzyna Niewiadoma (fot. facebook.com/Katarzyna-Kasia-Niewiadoma) Argentin patrzy więc na ściganie w Liege inaczej niż Bartoli czy Kwiatkowski. Pomimo tego jego słowa także jednak świadczą o tym, że w niedzielę polscy kibice mogą mieć powody do radości.

Niewiadoma nie schodzi z podium

Po raz pierwszy na trasie Liege-Bastogne-Liege rywalizować będą panie. Polscy kibice kibicować będą Katarzynie Niewiadomej, Annie Plichcie, Małgorzacie Jasińskiej, Eugenii Bujak i Agnieszce Skalniak.

Największe szanse na dobry wynik ma oczywiście Niewiadoma. Zawodniczka grupy WM3 Cycling zajęła już w tym sezonie drugie miejsce w Strade Bianche oraz trzecie w Amstel Gold Race i Fleche Wallonne. W Liege postara się w końcu wskoczył na najwyższy stopień podium.

Czy Michał Kwiatkowski stanie na podium Liege-Bastogne-Liege?
Czy Michał Kwiatkowski stanie na podium Liege-Bastogne-Liege?
  • 87.7%TAK
  • 12.3%NIE