tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Szlafrok, bielizna, spodenki. Kosmiczne pieniądze dla Mayweathera

Już za tydzień w sobotę starcie, na które czeka cały sportowy świat – w Las Vegas gwiazda MMA Conor McGregor zmierzy się z legendą boksu Floydem Mayweatherem Jr. Ten drugi za samo pojawienie się w ringu zarobi 25 milionów dolarów!
Floyd Mayweather Jr (fot. Getty Images)

TRUDNA SYTUACJA WACHA. ZAMIENI BOKS NA MMA?

Zdaniem zdecydowanej większości ekspertów sensacji w walce McGregora z Mayweatherem nie będzie. Fachowcy nie mają bowiem złudzeń, że Amerykanin wracający na ring po dwuletniej przerwie najzwyczajniej w świecie nie dla rywalowi jakichkolwiek szans. Kilka rekordów przy okazji tego pojedynku z pewnością zostanie jednak pobitych. Zwłaszcza tych finansowych.

Brytyjski "The Daily Telegraph" poinformował właśnie, że Mayweather za samo wyjście do ringu zarobi kosmiczne pieniądze. 15 milionów dolarów wyłożą firmy, których reklamy pojawią się na spodenkach Amerykanina, z kolei za pojawienie się loga na szlafroku, butach oraz bieliźnie, w której "Money" zaprezentuje się na oficjalnym ważeniu, trzeba zapłacić po milionie.

"Wycenione" zostały także czapeczki – ta, w której wejdzie do ringu na 500 tysięcy dolarów, ta w której przechadzać się będzie między linami po ewentualnym zwycięstwie na milion. W sumie na konto Mayweather wpłynie zatem 25 milionów dolarów.

Łączna wypłata, wliczając już honorarium z walkę oraz wpływy za transmisję Pay-Per-View w USA i Wielkiej Brytanii, ma wynieść, uwaga, powyżej 300 milionów dolarów. Jeśli tak się stanie Mayweather przekroczy granicę miliarda dolarów zarobionych podczas całej kariery. Od tych wszystkich sum może zakręcić się w głowie...

Kto wygra walkę w Las Vegas?
Kto wygra walkę w Las Vegas?
  • 45.8%Conor McGregor
  • 54.2%Floyd Mayweather Jr
fot. telegraph.co.uk

podobne informacje

Floyd Mayweather Jr. myśli o kupnie klubu NBA

Spotkanie z Mayweatherem za... 600 funtów

Mayweather znów z Pacquiao? "Trwają negocjacje"

De La Hoya: to koniec najgorszej ery w boksie