tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Bartosz Bereszyński: czuję, że jestem wyżej w hierarchii Nawałki

Bartosz Bereszyński, opowiedział w rozmowie z Maciejem Barszczakiem, o życiu w Genui, meczach w Sampdorii oraz planach na najbliższe miesiące. – Myślę, że dzięki grze w klubie Nawałka zaufał mi w dwóch ważnych meczach z Armenią i Czarnogórą. Chcę być częścią tej drużyny, a nie tylko wpisywanym w protokół – stwierdził.
Bereszyński: za pół roku widzę się w Moskwie
(fot. Getty Images)

Juventus – Inter 0:0. Cały mecz Szczęsnego

Bartosz Bereszyński opowiedział między innymi o aklimatyzacji na Półwyspie Apenińskim. – Jeśli chodzi o włoską ziemię – czuję się naprawdę dobrze. Pierwsze dwa, trzy miesiące były trudne ze względów językowych oraz organizacyjnych. Ponad miesiąc szukałem też mieszkania, a życie w hotelu nie należało do najłatwiejszych. Teraz wszystko układa się już bardzo dobrze – ocenił.

Bartosz Bereszyński (fot. Getty Images) Dobra gra w Genui sprawiła, że Adam Nawałka nie zapomina o nim przy powołaniach. – Dałem sygnał już w meczu ze Słowenią we Wrocławiu. Myślę, że dzięki grze w klubie selekcjoner zaufał mi w dwóch bardzo ważnych meczach – z Armenią i Czarnogórą – na lewej obronie. Tymi występami zbudować swoją pozycję. Chcę być częścią tej drużyny, a nie tylko osobą wpisywaną w protokół – stwierdził.

Taki stan rzeczy jest też możliwy, dzięki postępom, które zrobił po przenosinach do Serie A. Różnica między ligą polską a włoską jest bowiem widoczna. – Jeżeli jest mała gra, to piłka bardzo szybko przemieszcza się od jednej do drugiej bramki. Indywidualne umiejętności są większe, więc trzeba się wznieść na wyższy poziom, by wygrywać pojedynki na treningach.

Nic więc dziwnego, że piłkarz Sampdorii liczy na miejsce w kadrze na mundial w Rosji. – Realnie patrząc, jesteśmy w stanie wyjść z grupy. Za pół roku widzę się w Moskwie.

Nawet jeśli Bereszyński poleci z reprezentacją, to nie spotka tam włoskich kolegów z klubu. Squadra Azzurra sensacyjnie nie awansowała, co czasem wykorzystuje w szatni. – Jako Polak mogę dumnie powiedzieć, że my jesteśmy na mundialu, a oni nie. Jeszcze kilkanaście lat temu – nie do pomyślenia. Dzisiaj to rzeczywistość.

Polskie trio z Genui marzy o mundialu

podobne informacje

Grali kadrowicze: znakomity "Lewy", gol Zielińskiego

Sampdoria – Juventus 3:2. Trzech Polaków na boisku

Serie A: dobry mecz Bereszyńskiego i zwycięstwo z Milanem

Bereszyński, Citko i inni. Kontrowersyjne transfery w Ekstraklasie