tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

"Zjadłem za dużo". Skoczek pobity przez trenera

Rumuńska federacja wycofała zgłoszenia skoczków do konkursów Turnieju Czterech Skoczni w Garmisch-Partenkirchen i Innsbrucku. Rozżaleni zawodnicy zdecydowali się ujawnić nieznane dotąd fakty, a w ich kraju wybuchł skandal.
Sorin Iulian Pitea (fot. Getty)

Lotnik Stoch po pierwsze zwycięstwo na Kulm

Na okładkę największego rumuńskiego dziennika trafił Sorin Iulian Pitea, który wyjawił, że dwa lata temu został pobity przez trenera Florina Spulbera. – Wspólnie z jego synem, który też jest skoczkiem narciarskim zjadłem za dużo. Gdy Spulber się o tym dowiedział zaczął mnie bić i uderzać w głowę aż zacząłem krwawić. Dopiero Eduard Torok, który wbiegł do sali i zaczął krzyczeć przerwał atak – opowiedział sytuację z 27 listopada 2015.

Torok wykonał mi wówczas to zdjęcie, na którym połowa mojej twarzy pokryta jest krwią. Byłem jednak w takim szoku, że kompletnie nie pamiętam momentu, gdy je robił – dodał Pitea, który pokazał się narciarskiemu światu, startując w igrzyskach olimpijskich 2014 w Soczi. Na normalnej skoczni wyprzedził sześciu rywali w kwalifikacjach, a na dużej był ostatni.

O sprawie opowiedział też Torok. – Skończyłem jeść i usłyszałem krzyki z sąsiedniego pokoju. Wszedłem do niego i zobaczyłem, że Iulian kłóci się z Florinem. Obaj kazali mi wyjść, więc to zrobiłem (...). Chwilę później usłyszałem jednak głośny płacz, więc wbiegłem do pokoju i zobaczyłem, że Iulian jest cały zakrwawiony. To był szokujący widok. Spulber schował się wówczas w innym pokoju i zamknął drzwi – powiedział skoczek.

Pitea i Torok mieli wystąpić w konkursach 66. Turnieju Czterech Skoczni. Zostali jednak wycofani przez federację już po dotarciu do Garmisch-Partenkirchen. Poczuli się upokorzeni i zdecydowali się na ujawnienie szokujących informacji.

Zdjęcie Pitei opublikowane w rumuńskich mediach:

fot. GSP.RO