tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Dujszebajew: Flensburg nie zachował się fair

Piłkarze ręczni Vive Kielce w ostatniej sekundzie uratowali remis w wyjazdowym starciu z niemieckim Flensburgiem (32:32) w spotkaniu 11. kolejki Ligi Mistrzów, ale trener Tałant Dujszebajew nie ukrywał niedosytu. – Zasłużyliśmy na zwycięstwo – powiedział Kirgiz.
Tałant Dujszebajew (fot. Getty)

Puchar EHF: udana inauguracja! Azoty liderem grupy


Mistrzowie Polski prowadzili niemal przez całe spotkanie, w pewnym momencie nawet różnicą sześciu bramkami. Gospodarze zdołali jednak odrobić straty i wyszli nawet na prowadzenie. Remis uratował niemal w ostatniej sekundzie Blaz Janc.

Marko Mamić (z lewej) (fot. PAP/EPA) Zabrakło nam trochę "chłodnej głowy" w końcówce. Nie wykorzystaliśmy też dwóch, trzech sytuacji sam na sam z bramkarzem rywali – przeanalizował ostatnie fragmenty pojedynku trener Vive.

Odniósł się także do kilku sytuacji, które miały miejsce podczas tego meczu.

Kiedy w pierwszej połowie na parkiecie leżał Uros Zorman, to zawodnicy z Flensburga nie zachowali się zgodnie z duchem fair play. W drugiej części gry Manuel Strlek przy próbie rzutu był faulowany przez Henrika Toft Hansena. Powinien być rzut karny i dwie minuty dla Duńczyka, a była kontra, po której rywale zdobyli bramkę, a nasz zawodnik został odesłany na ławkę kar. To są takie niby malutkie rzeczy, ale to one zadecydowały o końcowym wyniku – zaznaczył kirgiski szkoleniowiec.

Najskuteczniejszym zawodnikiem mistrza Polski był zdobywca ośmiu bramek Michał Jurecki, ale Dujszebajew pochwalił za postawę cały zespół.

Uros Zorman (fot. PAP) Jestem bardzo zadowolony, przede wszystkim z walki, którą moja drużyna pokazała przez pełne 60 minut. Wielkie brawa za to, że zawodnicy nie załamali się i zdołali doprowadzić do remisu. Jeszcze raz jednak podkreślę - zasłużyliśmy na zwycięstwo – powtórzył Dujszebajew.

Po remisie we Flensburgu kielczanie zajmują nadal czwartą lokatę w grupie B. Bardzo trudno będzie o poprawienie tej pozycji, bo trzy kolejki przed końcem fazy zasadniczej VIVE do węgierskiego Veszprem i niemieckiego THW Kiel traci cztery punkty.

Nawet jak zajmiemy szóste miejsce w grupie, to możemy awansować do Final Four Ligi Mistrzów. Będziemy niezależnie od rozwoju sytuacji walczyć w każdym spotkaniu. Najważniejsze jednak, a mecz we Flensburgu to pokazał, że idziemy cały czas krok po kroku do przodu – podsumował trener.

Krzysztof Lijewski: Wenta chce pomóc? Życzę mu jak najlepiej