tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Najlepszy Łabędź odpłynie? "Pasowałby do Arsenalu"

Na oficjalne potwierdzenie spadku Swansea trzeba poczekać do niedzieli, ale jeżeli nie wydarzy się cud, to od nowego sezonu Łabędzie zagrają w Championship. Co to oznacza dla Łukasza Fabiańskiego? Występy Polaka na zapleczu Premier League trudno sobie wyobrazić. Ruszyła zatem lawina spekulacji, gdzie mógłby trafić latem. – Nie sądzę, by zainteresowały się nim najmocniejsze kluby Premier League. Jeżeli miałby trafić do zespołu walczącego o trofea, to dużo bardziej prawdopodobne wydaje mi się, iż będzie musiał opuścić Wyspy Brytyjskie – uważa Paul Abbandonato, szef działu sportu w portalu walesonline.co.uk.
Łukasz Fabiański (Fot. Getty)

Fabiański jest najlepszym piłkarzem Swansea w tym sezonie. Do tego żaden z moich rozmówców nie ma wątpliwości. Czy był lepszy od kolegów? W tym momencie pada charakterystyczne angielskie wyrażanie "by a mile".

– Nie ma w ogóle o tym co dyskutować. Żaden inny zawodnik nawet się nie zbliżył poziomem do waszego rodaka. Zasłużenie wygrał głosowanie na zawodnika sezonu, aczkolwiek przyznajmy, że konkurencji dużej nie miał. Prawda jest jednak taka, że gdyby nie jego postawa, to Swansea mogłaby już spaść w ubiegłym sezonie
– wystawia laurkę Mathew Davis z walesonline.co.uk.

Mawson: Fabiański to wielki profesjonalista – rutyna go nie zmienia Mimo że zdaniem Davisa transfer, w dodatku bezgotówkowy, Fabiańskiego, to najlepsza transakcja, jakiej walijski klub dokonał w erze Premier League, czas Polaka na Liberty Stadium prawdopodobnie się kończy.

Jeżeli chodzi o czołówkę Premier League, to często pojawiały się głosy, iż Fabiański pasowałby do Liverpoolu. Zarówno Simon Mignolet, jak i Loris Karius długimi momentami nie mieli dobrej prasy. Od kilku tygodni Niemiec w bramce spisuje się jednak więcej niż poprawnie. Grę w obronie Liverpoolu poprawiło też przyjście Virgila van Dijka. Trudno zatem szukać realnych przesłanek do tego, by Juergen Klopp miał się zainteresować akurat Polakiem. Wśród zwolenników takiego rozwiązania wygląda to po prostu na koncert życzeń.

Jestem przekonany, że co najmniej kilka klubów Premier League może się nim zainteresować. Co prawda w lidze jest kilku zdecydowanie lepszych bramkarzy – David de Gea, Thibault Courtois, Ederson, ale w grupie pościgowej wyróżniłbym właśnie Fabiańskiego. Jeżeli chodzi o mocne kluby, to na ironię zakrawa fakt, że najbardziej przydałby się w Arsenalu. Petr Cech jest w słabej formie, a David Ospina nie przekonuje. Jakkolwiek byłby to racjonalnych ruch, to nie sądzę by się wydarzył – uważa Davies.

Urodziny Fabiańskiego i Szczęsnego. Kto w bramce na MŚ? West Ham, Brighton i Watford – trzeba przyznać, że nie brzmi to zbyt imponująco. Jednak transfer do mocniejszego klubu trudno uznać za realny. Everton, który wyłączając zespoły z TOP6 jest drużyną o największych ambicjach, ubiegłego lata za blisko 30 milionów euro kupił 24-letniego Anglika Jordana Pickforda. Ten kierunek zatem odpada. Podobnie jak Leicester, którego bramki broni Kasper Schemichel oraz Burnley, gdzie do niezwykle solidnego Toma Heatona dołączył w tym sezonie młody Nick Pope.

Oprócz klubów wymienionych przez Southcombe’a jest jeszcze jeden zespół, w którym po pierwsze przydałby się nowy bramkarz, a po drugie na pewno Fabiański jest lepszy niż jego obecni golkiperzy. To Crystal Palace. Już zimą Roy Hodgson szukał nowego bramkarza, jednym z kandydatów był nawet Łukasz Skorupski, ale wtedy nikogo, kto wygrałby rywalizację z Julianem Speronim i Waynem Hennesseyem sprowadzić się nie udało.

Cztery połowy – czterech bramkarzy. Który wypadł najlepiej? Na ciekawy aspekt zwraca uwagę Abbandonato. – Z Premier League spadnie Stoke, które również ma bardzo dobrego bramkarza. Jack Butland jest od Fabiańskiego dużo młodszy, dlatego w pierwszej kolejności to nim mogą się zainteresować kluby Premier League. Nie zdziwię się, jeżeli Łukasz po prostu opuści Wyspy Brytyjskie i przeniesie się do któregoś z mocnych klubów w innej lidze – twierdzi brytyjski dziennikarz.

Fabiańskiemu przeszkodzić w transferze do mocnego klubu może tak naprawdę jedna rzecz – wiek. Polak w kwietniu skończył 33 lata i nie ma się co oszukiwać – następny klub raczej nigdzie go już z zyskiem nie sprzeda. Kupi jednak bramkarza, który od kilku sezonów był najmocniejszym punktem swojej drużyny, więc pozostaje mieć nadzieję, iż dyrektorzy sportowi będą patrzyli na formę sportową, a nie w metrykę.

najpopularniejsze

Grzegorz Krychowiak grał najwięcej przed meczami z Czechami i Portugalią. Dobre statystyki Polaków

Walka o igrzyska olimpijskie z Wilfredo Leonem? "Nie ma rezerwacji w kadrze"

Nowy cel Diego Simeone? "Pasja zawsze wygrywa"

Królowa królowej sportu – Irena Szewińska

Pierwsza Dama lekkoatletyki – reportaż o Irenie Szewińskiej