tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Od Messiego po Ronaldo. Plusy i minusy pierwszej kolejki Ligi Mistrzów

Jeżeli cała faza grupowa tej edycji Ligi Mistrzów będzie wyglądać tak jak jej pierwsza kolejka, to tej jesieni nie będziemy się nudzić. We wtorek i środę działo się, oj działo – od hat-tricka Leo Messiego po czerwoną kartkę dla Cristiano Ronaldo. Oto nasza (subiektywna!) lista plusów i minusów.
Cristiano Ronaldo (L) i Lionel Messi (fot. Getty)

Szczęsny piłkarzem meczu. "To działa na moje ego"

Na plus:

+ Argentyńczycy

Messi strzelił pierwszego gola i od razu zaliczył pierwszego hat-tricka w tej edycji Ligi Mistrzów, a rodacy poszli w jego ślady. W równoległym meczu z Tottenhamem piękną bramkę na 1:1 zdobył Mauro Icardi. Pierwszą w karierze, choć ma już 25 lat, uwierzycie? Ale najbardziej kibiców zaskoczył Nicolas Tagliafico – obrońca, który przez trzy ostatnie sezony strzelił dwa gole – tyle samo, co w środowym meczu z AEK Ateny (3:0). A jego druga bramka to był prawdziwy majstersztyk.

Piłkarze Olympique Lyon (fot. PAP/EPA) + Olympique Lyon

Kiedy w Lidze Mistrzów pokonujesz na wyjeździe Manchester City Pepa Guardioli, to zasługujesz na dużego, schłodzonego szampana. Nabil Fekir i jego koledzy byli autorami największej sensacji w pierwszej kolejce. Tym bardziej, że nie wygrali szczęśliwie, tylko byli po prostu lepsi i mogli pokonać mistrzów Anglii jeszcze okazalej. A skoro o Fekirze mowa, to przyznamy jeszcze plusiki indywidualne: dla Jamesa Milnera (nakrył Neymara czapką-niewidką) i Paula Pogby (opaska kapitana dobrze mu zrobiła).

+ Kibice z Półwyspu Iberyjskiego

Plus za dystans. Dla kibiców Benfiki za to, że brawami nagrodzili swojego wychowanka, Renato Sanchesa, który strzelił gola na 2:0 dla Bayernu i rozegrał świetne zawody. I dla fanów Realu, którzy zgotowali owację dla... Kostasa Manolasa. Byli mu wdzięczni za gola strzelonego w 82. minucie kwietniowego ćwierćfinału LM, który zdecydował o tym, że Roma wyeliminowała Barcelonę. Nie ma to jak subtelny "trolling" odwiecznego rywala.

Na minus:

– Cristiano Ronaldo

Czerwona kartka była zasłużona czy nie? Dyskusje nad decyzją Felixa Brycha trwają i będą trwały. Ale niemiecki sędzia w ogóle nie musiałby reagować, gdyby Portugalczyk umiał utrzymać nerwy na wodzy. Taki doświadczony piłkarz, król Ligi Mistrzów, a tu daje się sprowokować jakiemuś Jeisonowi Murillo. Właściwie to nawet tam nie było żadnej prowokacji. Nie dość, że Ronaldo kopnął rywala, to potem jeszcze pociągnął go za włosy. A na koniec się popłakał. Żal było patrzeć.

Dani Parejo (fot. PAP/EPA) – Dani Parejo

O ile Ronaldo rozczarował w kwestii pozasportowej, o tyle kapitan Valencii totalnie nie dojechał na niwie piłkarskiej. – Owszem, nie zaczęliśmy najlepiej sezonu (od czterech meczów bez zwycięstwa – red.), ale co do swojej formy jestem spokojny – zapewniał Parejo na przedmeczowej konferencji. Spokój grabarza, wszystko będzie dobrze... Parejo najpierw potraktował twarz Joao Cancelo (byłego kolegii z Valencii) korkami, za co powinien wylecieć z boiska, a w doliczonym czasie mógł zmniejszyć rozmiary porażki, ale zatrzymał go Wojciech Szczęsny. Kapitan tonącego statku.

– Jesus Gil Manzano

"Kto?!" – zastanowi się na pewno niejeden z czytelników. Pan Manzano to hiszpański sędzia, który poprowadził wtorkowy mecz Schalke Gelsenkirchen z FC Porto. I odebrał dwa punkty gospodarzom. Podyktował rzut karny na kwadrans przed końcem dla Porto po ewidentnej "symulce" Moussi Maregi. VAR-u nie było, a niesmak pozostał. Manzana to po hiszpańsku jabłko. Panu Manzano przydałby się biblijny owoc poznania dobra i zła, żeby następnym razem tak łatwo nie dał się nabierać oszustom (boiskowym).

podobne informacje

LM tenisistek stołowych: Siarka świetnie zaczęła rozgrywki grupowe

Hokejowa LM: historyczne zwycięstwo tyszan

Liga Mistrzów FIBA, Kamil Łączyński: jesteśmy "kopciuszkiem", ale chcemy wyjść z grupy

Liga Mistrzów FIBA: Anwil Włocławek poznał rywali z fazie grupowej