tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

FC Barcelona wydaje za dużo? Potężny wzrost pensji

Raport finansowy z sezonu 2017/18 pokazuje znaczny wzrost wydatków Barcelony na pensje. Katalończycy w ciągu roku zapłacili swoim piłkarzom i sztabowi trenerskiemu 487 mln euro – najwięcej spośród wszystkich klubów na świecie.
FC Barcelona wydała w zeszłym sezonie 487 mln euro na pensje (fot. Getty)

Kolejna wpadka Dembele. Francuz złamał zasady Barcelony

Barcelona w zeszłym sezonie zdobyła mistrzostwo Hiszpanii, ale po raz trzeci z rzędu nie potrafiła przejść ćwierćfinału Ligi Mistrzów, co w dużym stopniu wpływa na finanse. Nie przeszkodziło to jednak we wzroście wydatków na pensje w klubie z Camp Nou aż o 43 procent.

To oznacza, że Barcelona wydaje o 92 mln euro więcej niż drugi w zestawieniu Real Madryt (wydatki na pensje na poziomie 395 mln euro).

Na te olbrzymie nakłady wpływ ma nowy kontrakt Lionela Messiego, wynegocjowany w listopadzie 2017 roku. Argentyńczyk ma zarabiać 2 mln euro tygodniowo, co stanowi aż 15 proc. całorocznych wydatków na pensje.

Mistrzowie Hiszpanii pod tym względem biją też na głowę kluby z Premier League. Najwięcej w Anglii wydają zespoły z Manchesteru. United przeznacza na płace 337 mln euro, a City – 296 mln euro, choć należy dodać, że tylko te dwa kluby z Wysp przedstawiły wyniki finansowe za zeszły sezon.

Z kolei najwięcej we Francji płaci swoim pracownikom zespół Paris Saint-Germain – 272 mln euro (dane z sezonu 2016/17), a w Niemczech – Bayern Monachium – 265 mln euro (dane również z sezonu 2016/17).

Największe wydatki na pensje w piłkarskim świecie nie są jednak powodem do dumy dla Barcelony. Klub chwali się rekordowymi przychodami (914 mln euro), ale dużą część z tych środków uzyskano ze sprzedaży Neymara do PSG (rekordowa kwota 222 mln euro). Ciężko przypuszczać, by zespół z Camp Nou w przyszłości pozbywał się piłkarzy za tego rodzaju kwoty.

Ponadto wydatki na pensje pochłaniają już około 70 proc. obrotów klubu. To trzeci najgorszy wynik w lidze hiszpańskiej. Więcej procentowo wydaje tylko borykająca się od lat z finansowymi problemami Valencia (77 proc.) oraz Girona (96 proc.). Dla porównania Real Madryt przeznacza jedynie 53 proc. swoich obrotów na płace.

Wzrost wydatków powoduje, że FC Barcelona po raz kolejny notuje spadek zysków. W porównaniu z poprzednim okresem klub zarobił o 11 mln euro mniej przed podatkami (z 31 mln euro do 20 mln euro), a o 5 mln euro mniej po doliczeniu podatków (z 18 mln euro do 13 mln euro). Trzeba jednak dodać, że jest to już siódmy sezon z rzędu, w którym Barca osiąga zysk.

Niepokojące dla włodarzy klubu z Katalonii może być też spadek średniej widowni na meczu. Z 77 697 kibiców na mecz w sezonie 2016/17 do 68 591 w sezonie 2017/18 (spadek o 12 proc.). Niepokojące tym bardziej, że klub planuje modernizację stadionu do sezonu 2021/22. Camp Nou ma zostać powiększone z 99 tys. do 105 tys. miejsc. Dodatkowo cały obiekt ma być zadaszony. Wydatek na ten cel rzędu 600 mln euro ma być częściowo pokryty ze sprzedaży praw do nazwy obiektu (zysk szacuje się na poziomie 300 mln euro za prawa na 20 lat).

Sytuacja finansowa Barcelony jest jednak stabilna i nie powinna zbytnio wpłynąć na walkę klubu o najważniejsze trofea. Zespół z Katalonii jest liderem La Liga i jest już pewny awansu z fazy grupowej Ligi Mistrzów.

"Okiem redakcji". Kryzys w Realu Madryt pod lupą TVP Sport

podobne informacje

Nietypowy zakaz dla niesfornej gwiazdy Barcelony. To pomoże?

Kosmiczny rzut. Argentyńczyk jak Doncić [wideo]

Była nadzieja Realu w Barcelonie? Zaoferował się sam...

Szansa na rewanż. Real ma okazję, aby odegrać się na rywalach