tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Ekstraklasa: młody obowiązkowy? Głos ma Jagiellonia Białystok…

Federacja wyświadczyła Ekstraklasie przysługę. Czy niedźwiedzią? Głosy są podzielone. Rozpoczynamy cykl "Młody obowiązkowy". Dziś Białystok…
Piłkarze Jagiellonii Białystok (fot. PAP)

Rozwiązanie konkursu! Zobacz, czy wygrałeś bilety na mecz Legia – Piast

Tytułem wstępu. PZPN wprowadził jak wiadomo przepis obligujący kluby do wystawienia w podstawowym składzie przynajmniej jednego młodzieżowca. Czy to zmiana na lepsze? Kluczową kwestią jest ponowne zdefiniowanie pojęcia młodzieżowiec. Zgodnie z uchwałą PZPN, "Zawodnikiem młodzieżowym jest zawodnik posiadający obywatelstwo polskie, który w roku kalendarzowym, w którym następuje zakończenie sezonu rozgrywkowego kończy 21 rok życia oraz zawodnik młodszy".

W przyszłym sezonie będą to ci z rocznika 1999 i młodsi – odstępstwem od tego przepisu jest bramkarz. Jeśli w meczu dozna kontuzji, będzie mógł go zastąpić gracz bez limitu wiekowego. Przy zachodnich standardach piłkarz w wieku 20 lat rozgrywa ponad 30 meczów w sezonie w seniorskiej drużynie i niekiedy decyduje o losach meczu. Jest to argument, by limit wiekowy obniżyć, by w seniorskich zespołach grali jeszcze młodsi.

Głosy podzielone

W Polsce profesjonalny skauting nie istnieje. Podobnie jak pojęcia: kultura klubu, profil trenera, filozofia, środowisko rozwoju – mówi były trener pracujący z młodzieżą w londyńskim Queens Park Rangers.

Przepis zmusi drużyny, by zainwestowały w trenerów, którzy zwiedzą niższe ligi w regionie w poszukiwaniu kształtujących się piłkarzy. Jest to jedno z zaniedbań klubów. Nieliczni mają w juniorskich kadrach młodzieżowców, którzy mogą udźwignąć ciężar seniorskiego meczu. Można wskazać Legię Warszawa i Lecha Poznań. Do tej listy klubów można dołączyć jeszcze Górnika Zabrze, który wyróżnia się w naszej lidze najmłodszą kadrą. Średnia wieku wynosi w nim 22 lata.

Duże możliwości drzemią w juniorach Jagiellonii Białystok, którzy w ubiegłym sezonie zwyciężyli w rozgrywkach Centralnej Ligi Juniorów U-17. Kluby nie wystawiają młodzieży, ponieważ obawiają się straty ligowych punktów - mówi Wojciech Kobeszko, trener młodzieżowców z Białegostoku.

Ireneusz Mamrot: drugie połowy są zawsze lepsze w naszym wykonaniu

W drużynie, którą trenuję jest naprawdę spory potencjał. Tylko gra w seniorskiej piłce zrobi z nich dorosłych piłkarzy. Kwestia tego, czy postawi się na nich odważnie w pierwszej drużynie za rok czy za dwa, tak by mogli się rozwijać. Jestem za wprowadzaniem młodych do piłki seniorskiej. Uważam, że na dłuższą metę będzie to korzystne dla zawodników i dla klubów. Presja wyników i to co się dzieje wokół drużyny po porażkach powodują, że trenerzy obawiają się postawić na młodzieżowca. Myślą, że młody nie udźwignie ciężaru meczu i odpowiedzialności, która na nim ciąży. Wprowadzenie zmian sprawi, że kluby zaczną w końcu dbać o młodzież. Sceptycy mówią jednak, by nie ingerować w politykę klubów, choć trenerzy niekiedy nie mają odwagi, by postawić na młodzieżowca, nawet, gdy ten prezentuje się lepiej na treningu – komentuje Wojciech Kobeszko trenujący Jagiellonię Białystok U-17.

Być może przepis o wprowadzeniu młodzieżowca do drużyny zmieni nieco myślenie i postrzeganie polskiej ligi w świecie futbolu. Wyszkolenie młodego może okazać się opłacalne dla klubu, który będzie mógł zarabiać na dłuższą metę na wychowankach, a część złotówek przeznaczy na dalsze szkolenie. Perpetum mobile? Wejście w życie regulacji może sprawić, że szefowie spółek chętniej będą sięgać po młodych – mając do wyboru Polaka lub obcokrajowca. Na ocenę jednak trochę poczekamy.

***
Czymś, co zastanawia jest fakt, że na wolnym rynku, klubom próbuje się coś odgórnie narzucić. Zawsze byłem zdania, że kluby powinny być całkowicie prywatne, a właściciel powinien dobierać sobie pracowników wg własnego uznania. Patrząc obiektywnie, dobry zawodnik zawsze się obroni swoją grą, niezależnie czy będzie miał 18 lat czy 24 – komentuje Marcin Rusiecki.

Przepis ingeruje w wolny rynek transferowy, który i tak jest w znacznym stopniu u nas uregulowany. Kluby są w większości spółkami prywatnymi, a przepis narzuca drogę, jaką zarząd ma obrać przy budowie zespołu – mówi Ireneusz Mamrot.

Błędy w szkoleniu próbujemy zmieniać przepisami. Nie na tym to polega. Weźmy się za szkolenie młodzieży. Zainwestujmy w trenerów, aby pracowali w lepszych warunkach, z lepszymi umowami. Tu leży problem. Aby z młodzieżą chcieli pracować naprawdę dobrzy, którzy będą mieli motywację do osiągania sukcesów. Nie może być tak, że w drużynie grał będzie piłkarz tylko z tego powodu, że ma określony wiek, a na ławce usiądzie starszy, który na treningu wygrywa rywalizację z tym młodzieżowcem. Jest to krzywdzące. Wychodzę z założenia, że dobry piłkarz – nawet jak ma 18 lat – obroni się postawą na boisku i zmiany w przepisach nie są tu potrzebne. Jeśli zostanie to wprowadzone, to oczywiście trzeba będzie się do tego stosować. Przepis ten sprawdza się w niższych ligach, ale uważam, że w Ekstraklasie nie powinien obowiązywać. Dawniej nie wprowadzano takich zapisów, a liczba młodych była i tak zadowalająca – dodaje Ireneusz Mamrot.

Wisła coraz szybciej wylewa. "Biała Gwiazda" tonie w długach

Przeciwnicy tego zapisu podkreślają jego niesprawiedliwość. O grze decydował będzie rok urodzenia, a nie umiejętności piłkarza. Zapis może mieć wpływ na tożsamość zawodnika, który przyzwyczai się do tego, że coś mu się należy. Sport to rywalizacja. Wprowadzenie tej regulacji sprawi, że miejsce w składzie młodzieżowców będzie wiązało się często tylko z numerem PESEL. Przepis jest ingerowaniem w politykę kadrową klubów, ale warto mieć w pamięci, że to dzięki odgórnie wprowadzanym przepisom powstała choćby infrastruktura sportowa na najwyższym poziomie.

Zmiany na lepsze?

Nie ma wiele do stracenia, kiedy nasza liga jest na dnie lig europejskich. Wiele zależy od trenerów. To oni zdecydują jak podejść do tych przepisów i pojęcia "młodzieżowiec". Czy w wyjściowych jedenastkach ujrzymy zdolnych 18-latków, którzy są przyszłością polskiej piłki i potrzebują gry w seniorskim futbolu, by dojrzeć, czy 21-latków, którzy powinni być już ułożonymi i ukształtowanymi piłkarzami walczącymi jak równy z równym ze starszymi kolegami o miejsce w składzie. Na oceny wprowadzonych zmian poczekamy. Możliwe, że będziemy wtedy w zupełnie innym miejscu niż obecnie.

najpopularniejsze

Ostatnie szlify gwiazd. Nadal, Djoković i Federer trenują przed Australian Open

Ireneusz Mazur skomentował losowanie Polaków przed mistrzostwami Europy w 2019 roku

Maciej Stolarczyk: Kuba Błaszczykowski dał nam nowe tchnienie

Paweł Zagumny kandydatem na prezesa Polskiej Ligi Siatkówki

Paweł Brożek: jestem optymistą, ale usłyszeliśmy już sporo obietnic