tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Liverpool, czyli nowy Arsenal? "Mogą być jak Niezwyciężeni"

Liverpool Juergena Kloppa na półmetku sezonu 2018/19 nie przegrał żadnego spotkania w Premier League i prasa coraz głośniej zastanawia się, czy będzie w stanie powtórzyć osiągnięcie Arsenalu z sezonu 2003/04, czyli nie przegrać żadnego z 38 meczów. – Stać ich na to. Właśnie to robią – powiedział... obecny menedżer Kanonierów, Unai Emery. Relacja na żywo z meczu Liverpool – Arsenal od 18:20 w SPORT.TVP.PL i aplikacji mobilnej.
Piłkarze Liverpoolu w sezonie 2018/19 i piłkarze Arsenalu w sezonie 2003/04 (fot. Getty)

Emery nie chciał Salaha. "Mieliśmy wątpliwości"

W ostatniej kolejce w tym roku Arsenal gościł będzie na Anfield i spróbuje przerwać niepokonany marsz Liverpoolu. Ale nie tacy już próbowali. The Reds przegrali już trzy mecze w tym sezonie, tyle że wszystkie miały miejsce w Lidze Mistrzów (0:1 z Napoli, 0:2 z Crveną zvezdą i 1:2 z PSG). W Premier League kroczą od zwycięstwa do zwycięstwa. Wygrali ostatnie osiem meczów. Ostatni raz punkty stracili na stadionie Arsenalu. W listopadzie zremisowali tam 1:1 po pięknym golu Alexandre Lacazetta.

Forma Kanonierów ostatnio jednak spadła. Ich seria spotkań bez porażki dobiegła końca w połowie grudnia w Southampton (2:3), ostatnio tylko zremisowali z Brighton, a styl przekonuje coraz mniej, podobnie jak decyzje Emery'ego. Kibice mają do niego pretensje m.in. o brak zaufania do Lacazette'a i Mesuta Oezila, którego nie zabrał do Liverpoolu. Oficjalnie z powodu kontuzji. Nieoficjalnie – panowie się nie dogadują i przyszłość Niemca w Londynie stoi pod coraz większym znakiem zapytania.

Juergen Klopp (L) i Unai Emery (fot. Getty) Lepsza połowa

Wróćmy jednak do Liverpoolu, który będzie faworytem sobotniego starcia. – Wierzę, że stać nas na sezon bez porażki. Arsenal potrafił, więc my też możemy – powiedział ostatnio Dejan Lovren.

Tylko dwie drużyny w historii najwyższej angielskiej ligi potrafiły ukończyć sezon bez choćby jednej przegranej: Preston North End w 1889 roku i właśnie Arsenal w 2004 roku. Preston wystarczyły do tego jednak tylko 22 mecze. Kanonierzy musieli rozegrać ich 16 więcej. W sumie, na przełomie dwóch sezonów, nie przegrali 49 meczów z rzędu. Do tamtego zespołu, prowadzonego przez Arsene'a Wengera, przylgnął przydomek "The Invincibles", czyli "Niezwyciężeni".

W zeszłym sezonie długo wydawało się, że ten wyczyn zdoła powtórzyć Manchester City Pepa Guardioli. Późniejszych mistrzów 14 stycznia zatrzymał jednak Liverpool w fantastycznym meczu, który skończył się wynikiem 4:3. Ostatecznie City przegrało dwa z 38 ligowych spotkań.

Obecnie już tylko The Reds mają na to szansę. Są zresztą w znacznie lepszej pozycji wyjściowej niż oryginalni "Invincibles" Wengera na półmetku sezonu 2003/04. Porównania dokonał serwis statystyczny Squawka. Po 19 meczach Liverpool ma więcej punktów, jest wyżej w tabeli (Arsenal nie był nawet liderem), przegrał mniej meczów, stracił mniej goli i więcej strzelił.

Zwłaszcza obrona uległa znacznej poprawie w porównaniu do poprzedniego sezonu. Alisson Becker i Virgil van Dijk kosztowali krocie (łącznie blisko 150 milionów euro), ale z miejsca poprawili grę obronną. Zwłaszcza Holender okazał się strzałem w dziesiątkę i jednym z liderów drużyny. W 19 meczach tego sezonu Liverpool stracił tylko siedem bramek. To genialny wynik.

Z drugiej strony, w mediach i wśród kibiców nie widać jeszcze takiej ekscytacji, jak ta, która dotyczyła City przed rokiem. Już niejeden zespół porównywano do Arsenalu sprzed 15 lat i zawsze okazywało się, że jest to sztuka nie do powtórzenia. W głosowaniu na Twitterze Squawki tylko 17 procent internautów wyraziło wiarę w to, że The Reds nie przegrają żadnego meczu w drugiej połowie sezonu. Za to 39 proc. wierzy, że będą mistrzami Anglii, pierwszy raz od 28 lat i pierwszy raz w erze Premier League.

Nikt nie wątpi za to w fantastyczną pracę, jaką w Mieście Beatlesów wykonuje Juergen Klopp. – Ich progres jest wyraźny. Trzy lata temu nie dostali się do Ligi Mistrzów, teraz kroczą po mistrzostwo. Są dla nas przykładem. Z jednej strony musimy od siebie wymagać, by w naszym przypadku rozwój był jeszcze szybszy, a z drugiej potrzeba cierpliwości – apeluje Emery, którego projekt dopiero się rozpoczyna. W przypadku Kloppa po inwestycjach zbliża się czas dywidend.

Czy Liverpool ukończy sezon 2018/19 bez porażki?
Czy Liverpool ukończy sezon 2018/19 bez porażki?
  • 32.5%Tak i zostanie mistrzem Anglii
  • 1.7%Tak, ale nie zostanie mistrzem Anglii
  • 57.0%Nie, ale zostanie mistrzem Anglii
  • 8.8%Nie i nie zostanie mistrzem Anglii

podobne informacje

West Ham – Liverpool. "Bańka pękła?" Prasa ostro o The Reds

Emocje w meczu West Ham – Liverpool. Solidny Łukasz Fabiański

Pep Guardiola wściekły na piłkarzy Manchesteru City. "Półgodzinny wykład"

Jego twarz brzmi znajomo. Ukryty talent Raula Meirelesa, byłego piłkarza Liverpoolu i Chelsea [WIDEO]