tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Top 10: Fabiański, Piątek i... Najlepsze transfery 2018 roku

Od lewej: Krzysztof Piątek, Paco Alcacer i Łukasz Fabiański (fot. Getty)
Francesco Acerbi (Lazio Rzym, 10 mln euro). Zaczynamy od najmniej znanego nazwiska na tej liście. Stali widzowie Serie A znają go jednak doskonale. Acerbi to od lat gwarancja solidności, eleganckiej gry w obronie i... skuteczności. Od sezonu 2015/16 zdobył 11 bramek, w tym sezonie już trzy. Żaden obrońca w lidze włoskiej nie jest tak skuteczny jak on. Dwukrotnie wygrał walkę z rakiem, rozegrał 100 meczów z rzędu do Sassuolo, a dziś pojawia się w każdej jedenastce rundy jesiennej (fot. Getty)
Paco Alcacer (Borussia Dortmund, 23 mln euro). Na początku był tylko wypożyczony z Barcelony, ale błyskawicznie potwierdził swoją wartość i Borussia postanowiła wyłożyć za niego 23 miliony euro. Okazja, biorąc pod uwagę niezwykłą skuteczność Hiszpana i wcześniejsze problemy BVB ze znalezieniem wartościowego napastnika. W Bundeslidze strzela gola co 42 minuty! Na razie ma ich 12 w 12 występach. A najlepiej się czuje wchodząc z ławki (fot. Getty)
Arthur (FC Barcelona, 31 mln euro). Arthur Henrique Ramos de Oliveira Melo – kilkanaście miesięcy temu to nazwisko niewiele mówiło kibicom Barcelony. Dziś widzą w Brazylijczyku następcę Xaviego. W środku pola gwarantuje niesamowity spokój i świetne rozegranie. Podaje z niemal stuprocentową skutecznością. – Zawsze prosi o piłkę. Masz pewność, że jeżeli mu ją zagrasz, to jej nie straci. Jest godny zaufania. Takiego stylu szukamy w Barcelonie – mówił o Arthurze sam Leo Messi (fot. Getty)
Łukasz Fabiański (West Ham United, 8 mln euro). "Felipe Anderson to nasza największa gwiazda, ale najlepszy interes zrobiliśmy kupując Fabiańskiego. To niewiarygodne, że udało się go kupić tak tanio" – internetowe fora pełne są takich wypowiedzi kibiców West Hamu po kolejnych meczach, w których Polak ratuje skórę obrońców. Nie mogą jednocześnie uwierzyć, jak to możliwe, że jeszcze nie trafił do klubu z absolutnego topu. Stały członek jedenastek jesieni w Premier League (fot. Getty)
Krzysztof Piątek (Genoa, 4,5 mln euro). Pod koniec roku "Piątkomania" nieco zmalała, bo i Polak trochę zatracił skuteczność. Na żadnej liście najlepszych letnich transferów nie może go jednak zabraknąć. O jego niesamowitym wejściu do Serie A powiedziano i napisano już wszystko. Podajmy więc tylko suche liczby: w tym sezonie strzelił 20 goli w 23 meczach. W całym roku – 32 gole 39 meczach. Dopiero w ostatniej kolejce w tym roku Ronaldo wyprzedził go w tabeli strzelców. Ale wyścig trwa dalej... (fot. Getty)
Xherdan Shaqiri (Liverpool, 14,7 mln euro). Nie jest dla Liverpoolu tak ważnym wzmocnieniem jak Alisson Becker i Virgil van Dijk. Ale ci dwaj kosztowali łącznie prawie 150 milionów euro. Shaqiri 10 razy mniej. Cena promocyjna jak na tak doświadczonego w Premier League i cennego w ofensywie piłkarza. Na tej liście znalazł się przede wszystkim za świetny mecz z Manchesterem United, w którym w 8 minut strzelił dwa decydujące gole. Przyda się Juergenowi Kloppowi jeszcze nie raz (fot. Getty)
Dusan Tadić (Ajax Amsterdam, 11,4 mln euro). To był ruch zupełnie nie w stylu Ajaksu. Ale Serb po prostu idealnie wpasował się w młodą ofensywę drużyny Erika ten Haga. Doskonale uzupełnia się z Hakim Ziyechem i "wykręca" świetne liczby – w 30 meczach we wszystkich rozgrywkach miał bezpośredni udział przy 30 golach (19 bramek i 11 asyst). A to wszystko za 11 milionów z groszami. Wiosną Real Madryt będzie musiał na niego uważać (fot. Getty)
Lucas Torreira (Arsenal, 30 mln euro). 30 milionów to może nie grosze, ale na pewno świetny interes Arsenalu biorąc pod uwagę, że Torreirą interesowały się inne wielkie kluby, miał za sobą świetny mundial, a dla Kanonierów udane zakupy to wcale nie jest norma, czego dowodzą niektóre inne, letnie "wzmocnienia". Waleczny Urugwajczyk idealnie wkomponował się w styl gry preferowany przez Unaia Emery'ego, a liczby odbiorów i przechwytów ma na poziomie N'Golo Kante (fot. Getty)
Tomas Vaclik (Sevilla, 7 mln euro). Świetna jesień Sevilli to w dużej mierze jego zasługa. Popisem w jego wykonaniu był choćby mecz z Realem Madryt pod koniec września, wygrany 3:0. Co ciekawe, Czech nie przespał nocy przed tym spotkaniem, bo opiekował się córką, która doznała zapaści. "Od sezonu 2009/10 i czasów Andresa Palopa trwała dyskusja nad tym, kto powinien stać w bramce Sevilli. Zakończyć ją potrafił dopiero Vaclik" – pisze "AS" (fot. Getty)
Axel Witsel (Borussia Dortmund, 20 mln euro). Wrócić do Europy z ligi chińskiej po półtorej roku i poustawiać po kątach rywali w Bundeslidze? Nie ma problemu! Dla kibiców, którzy oglądają każdy mecz BVB, to nawet lepszy transfer niż Alcacer. Właściwie nie ma słabych punktów. – Świetnie odbiera piłkę, utrzymuje się przy niej, rozgrywa i rozsyła długie podanie. Daje też siłę mięśni, której długo brakowało w drugiej linii Borussii – tak opisuje go Lucien Favre (fot. Getty)
Nie znajdziecie tu Cristiano Ronaldo, Virgila van Dijka ani Pierre'a-Emericka Aubameyanga. Bo choć wszyscy zmienili barwy w 2018 roku i wszyscy w nowych klubach spisują się bardzo dobrze, to każdy z nich kosztował wielkie pieniądze. A my na tej liście wskazujemy najlepsze wykorzystane okazje – świetne interesy na piłkarskim rynku. Czyli zawodników, którzy kosztowali relatywnie niewiele i okazali się "strzałami w dziesiątkę". Kolejność alfabetyczna.

najnowsze galerie

MŚ U20 w Polsce. Oto gwiazdy poprzednich turniejów

Williams pokazał barwy. W takim bolidzie usiądzie Kubica

Haas zaprezentował bolid na 2019 rok

Ranking: potencjalne hity transferowe zimowego okienka