tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Lekkoatletyka: w 2018 roku ustanowiono dwadzieścia jeden rekordów świata

Przez ostatnich dwanaście miesięcy lekkoatleci zadbali, by kibice nie narzekali na brak emocji. W 2018 roku zatwierdzono oficjalnie dwadzieścia jeden rekordów świata. Ustanawiali go przede wszystkim biegacze, w tym również biało-czerwoni. Na liście znaleźli się między innymi maratończyk Eliud Kipchoge i skoczek o tyczce Armand Duplantis.
Od lewej: Beatrice Chepkoech, Jakub Krzewina, Armand Duplantis (fot. Getty Images)

Rekompensaty za doping? "Trzeba uregulować dług"

Działacze Międzynarodowego Stowarzyszenia Federacji Lekkoatletycznych (IAAF) oficjalnie uznali dwadzieścia jeden rekordowych wyników. Na liście znalazła się między innymi polska sztafeta 4x400 metrów, która ustanowiła najlepszy wynik w historii podczas halowych mistrzostw świata w Birmingham.

Pobicie rekordu, a jego ratyfikacja to jednak dwie odrębne kwestie. Do tej pory nie zatwierdzono rezultatu na 400 metrów przez płotki juniorek (52,75) Sydney McLaughlin. Nie ma jednak informacji, by przedstawiciele IAAF z niego zrezygnowali.

Rekordy w konkurencjach olimpijskich:
11 lutego, Pireus – skok o tyczce juniorów (hala, Emmanouil Karalis, 5,78 metra)
Od kilku miesięcy w środowisku juniorów królowało nazwisko Duplantisa. Szwed stracił najlepszy wynik z 11 lutego 2017 roku, ale to co miało się wydarzyć w kolejnych miesiącach, na pewno zrekompensowało mu chwilową stratę.

Armand Duplantis (fot. Getty Images)

25 lutego, Clermond-Ferrand – skok o tyczce juniorów (hala, Duplantis, 5,88 metra)
Rozkręcał się ze skoku na skok. Od początku roku rywalizacja w tej konkurencji stała na najwyższym juniorskim poziomie. Poprawił rekord Karalisa, ustanowiony w Pireusie kilka dni wcześniej i miał ochotę na kolejne łamanie barier.

4 marca, Birmingham – sztafeta mężczyzn 4x400 metrów (hala, 3.01,77)
Nazwisko tej czwórki odmieniano przez wszystkie przypadki. Wyjątkowa data dla polskich biegów i największa niespodzianka halowych mistrzostw świata. Karol Zalewski, Rafał Omelko, Łukasz Krawczuk i Jakub Krzewina, po emocjonującym biegu wyprzedzili na ostatniej prostej faworytów – Amerykanów. Na mecie, po kilku sekundach, zorientowali się, że na tablicy wyników wyświetlił się najlepszy rezultat w historii. Kibicie nie mieliby nic przeciwko, gdyby za kilka miesięcy sytuacja się powtórzyła. Poprzedni najlepszy rezultat należał do sztafety z USA – Kyle Clemons, David Verburg, Kind Butler, Calvin Smitch (9 marca 2014 roku, Sopot, 3.02,13). Lekkoatleci mogli cieszyć się z rekordu tylko tydzień. Podczas mistrzostw uniwersyteckich w Teksasie aż trzy drużyny uzyskały lepszy czas od biało-czerwonych (nie zatwierdzono wyników).

Co oni zrobili?! Polacy ze złotem i rekordem świata!

31 marca, Austin – skok o tyczce juniorów (hala, Duplantis, 5,92 metra)
Dokładanie centymetrów trwało w najlepsze. Duplantis znowu to zrobił, znowu w świetnym stylu z ogromnym zapasem. Zachowywał spokój, ale jego trener wiedział, że stać go na jeszcze lepsze wyniki…

27 kwietnia, Fayetteville – 400 metrów przez płotki juniorek (Sydney McLauglin, 53,60)
Amerykanka wkracza na salony i rozkręca się z każdym miesiącem. Salony jeszcze te juniorskie, ale najlepsze biegaczki musza mieć ją na oku. Pozostawiła świetne wrażenie i poprawiła własne osiągnięcie z 25 czerwca 2017 roku – 53,82.

5 maja, Taicang – chód kobiet na 50 kilometrów (Liang Rui, 4:04,36)
Niecały rok czekano na ustanowienie kolejnego rekordu. Chinka ustrzegła się błędów na trasie. Wykorzystała dobre warunki atmosferyczne i cieszyła się z wygranej. Poprzednie najlepsze osiągnięcie należało do Portugalki Ines Henriques – 4:05,56 (Londyn, 13 sierpnia, 2017 rok).

23 czerwca, Kingston – 110 m przez płotki juniorów (Damion Thomas, 12,99)
Poprzedni, identyczny rezultat osiągnął Francuz Wilhem Belocian podczas zmagań w Eugene, 24 lipca 2014 roku. – Bardzo chciałem pobiec jedną setną sekundy szybciej. Przez chwilę byłem nawet zły (śmiech). Szybko mi przeszło. To idealna motywacja, by robić jeszcze większe rzeczy – zauważył Jamajczyk.

Beatrice Chepkoech (fot. Getty Images)

20 lipca, Monaco – bieg na 3000 metrów z przeszkodami kobiet (Beatrice Chepkoech, 8.44,32)
Zastanawiano się, który moment serii Diamentowej Ligi będzie najważniejszy. Odpowiedź nadeszła pod koniec lipca. Rekord poprawiony o osiem sekund robił wrażenie, nie tylko na biegaczach. Poprzedni najlepszy rezultat należał do Ruth Jebet z Bahrajnu – 8.52,78 (Paryż, 2 sierpnia 2016 roku).

12 sierpnia, Berlin – skok o tyczce juniorów (Duplantis, 5,95 m, 6,00 m oraz 6,05 m)
Stadion Olimpijski w Berlinie pamięta wiele niesamowitych wydarzeń. Dołącza do tego niesamowity konkurs skoku o tyczce z udziałem między innymi Piotra Liska i Pawła Wojciechowskiego. Niestety, tamtego wieczora, show skradł 19-letni Szwed, który fruwał najwyżej i najładniej. – Ma ogromne możliwości. Pozamiatał. Inny mogli tylko się przyglądać. Skacze świetnie technicznie. Nic dodać, nic ująć. Dobrze, że w tym gronie nikt się na siebie nie obraża, bo inni mieliby ku temu podstawy – podsumował Władysław Kozakiewicz, w rozmowie ze SPORT.TVP.PL.

31 sierpnia, Bruksela – bieg na 5000 metrów juniorów (Selemon Barega, 12.43,02)
Finał Diamentowej Ligi. Najlepsi biegacze na bieżni. Dobre warunki atmosferyczne i… niespodzianka na mecie. Faworytów pogodził młodzieniec z Etiopii. Poprawił osiągnięcie rodaka – Hagosa Gebrhiweta – sprzed sześciu lat z Paryża (12.47,53). Cieszy, że to dopiero początek kariery 18-latka. Oby "czystej" kariery…

Eliuda Kipchoge (fot. Getty Images)

16 września, Berlin – maraton (Kipchoge, 2:01,39), dziesięciobój (Kevin Mayer, 9126 punktów)
Długo czekali, ale się doczekali! Rekord Kimetto poprawiono aż o 78 sekund. Mogło to nastąpić rok wcześniej, ale wtedy biegacze zmagali się ze złymi warunkami atmosferycznymi. Kenijczyk zapowiedział, że w 2019 roku również odwiedzi berlińską trasę. Mamy się szykować na powtórkę z rozrywki? Oby. Tego samego dnia miało miejsce jeszcze jedno fenomenalne osiągnięcie. Francuz Kevin Mayer ustanowił najlepszy wynik w historii dziesięcioboju – 9126 punktów. Poprzedni wynik należał od 29 sierpnia 2015 roku do Astona Eatona z USA (9045 punktów).

Chrishuna Williams (fot. Getty Images)

Rekordy w konkurencjach nieolimpijskich:
3 lutego, Nowy Jork – amerykańska sztafeta kobiet 4x800 metrów (hala, 8.05,89)
Na pierwszy rekord kibice musieli poczekać dwa miesiące. Nie zawiedli się. Zadbała o to czwórka: Chrishuna Williams, Raevyn, Charlene Lipsey, Ajee Wilson. Poprawiły osiągnięcie Rosjanek: Aleksandry Bulanowej, Jekateriny Martynowej, Jeleny Kofanowej i Anny Balaszkiny (18 lutego, 2011 rok, 8.06,24). – Byłyśmy w lekkim szoku, ale ważne, że ciężka praca przynosi efekty. Przecież kolejne rekordy czekają… – stwierdziła Wilson, cytowana przez dziennikarzy ESPN.

18 lutego, Albuquerque – 60 metrów (hala, Christian Coleman, 6,34 s)
Okrzyknięto go jednym z następców Usaina Bolta. Miał nieprzyjemny początek roku. Podczas zawodów w Knoxville przebiegł ten dystans w 6,37 s, ale IAAF nie zatwierdziło wyniku. Kilka dni później uciszył krytyków. Poprawił osiągnięcie Maurice’a Greene’a z 1998 i 2001 roku (6,39) i dał się zapamiętać kibicom. Pozostaje czekać na kolejne historyczne wyczyny.

25 lutego, Boston – sztafeta mężczyzn 4x800 metrów (hala, 7.11,30)
Amerykanie nie chcieli być gorsi od rodaczek. Na rekord kazali czekać kilkanaście dni dłużej, ale dopięli swego. Skład: Joe McAsey, Chris Giesting, Kyle Merber, Jesse Garn poprawił osiągnięcie z 8 lutego 2014 roku (Richard Jones, David Torrence, Duane Solomon, Erik Sowinski), które padło w… Bostonie. Miasto w stanie Massachusetts jest najwidoczniej szczęśliwe dla średniodystansowców.

24 marca, Walencja – półmaraton (Netsanet Gudeta Kebede 1:06,11)
W mediach coraz większym zainteresowaniem cieszą się długodystansowe biegi. Etiopka poprawiła rekordowy wynik Lornahy Kiplagat (1.06,5) z 14 października 2007 roku i to bez pomocy pacemakerów. Chapeau bas!

24 czerwca, Kitami – bieg na 100 km (Nao Kazami, 6:09,14)
Dla niektórych pokonanie takiego dystansu samochodem to wyczyn. Wydawało się, że poprzedni rekord zostanie jeszcze na lata. Nic z tego. Kazami poprawił wynik rodaka sprzed dwudziestu lat – Takahiro Sunada przebiegł 100 km w 6:13,33 w 1998 roku. Biegacze systematycznie przesuwają granice wytrzymałości.

28 października, Walencja – półmaraton (Abraham Kiptum, 58,18)
Pełne zaskoczenie. Nic nie wskazywało na to, że 29-letni Kiptum, bez większych osiągnięć w karierze, pobije rekord, który utrzymał się przez osiem lat. Poprawił rekord Erytrejczyka Zersenay’a Tadese’a z Lizbony z 2010 roku o pięć sekund. Eksperci przewidywali, że kolejne wyniki w pobliżu rekordu, to tylko kwestia czasu. Takim optymistycznym akcentem zakończył się 2018 rok z lekkoatletycznymi rekordami.

najpopularniejsze

Juventus Turyn – Frosinone Calcio 3:0. Kolejny gol Cristiano Ronaldo

Ojciec Emiliano Sali: mam nadzieję, że znajdą go jak najszybciej

Puchar Świata w skokach narciarskich: wielki triumf Polaków w Willingen

"Okiem redakcji". Gra Polaków pod lupą

Magazyn piłkarski "4-4-2" (04.02.2019) – Wilkowicz, Żelazny, Engel