tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Sofia Ennaoui rozpoczęła zgrupowanie w RPA przed halowym sezonem

Sofia Ennaoui intensywnie przygotowuje się do halowego sezonu. W 2019 roku polską biegaczkę czeka jeszcze kilka innych wyzwań. – Mistrzostwa świata są na początku października, ale czekają mnie jeszcze igrzyska wojskowe, które potrwają do końca października. Sezon zakończę w okolicach listopada. W letnie starty wejdę nieco później. Wszystko z trenerem dopasowaliśmy – stwierdziła w rozmowie ze SPORT.TVP.PL.
Sofia Ennaoui (fot. Getty Images)

Małachowski: wstąpiła we mnie nowa wola walki. Zachciało mi się chcieć

Filip Kołodziejski: – Podróż do Frankfurtu, później Johannesburg. Spokój przed rozpoczęciem zgrupowania?
Sofia Ennaoui (srebrna medalistka mistrzostw Europy z 2018 roku w biegu na 1500 metrów): – Optymalne przygotowania czekają mnie właśnie w RPA. Zgrupowanie potrwa cztery tygodnie. Będę wchodziła w bardzo ciężką robotę na stadionie. Obóz w tym miejscu zawsze przybliża mi odpowiedź czy będę w dobrej formie w hali, czy nie. Potrzebuje jeszcze trochę czasu, by to określić.

– Marcin Lewandowski zrezygnował ze zgrupowania w tym kraju z powodów politycznych. Nie było obaw?
– Nie. Jeżdżę do RPA od 2015 roku. Nie wyobrażam sobie przygotowań do startów w hali w innym miejscu. Co roku bardzo chętnie tam wracam. Nie widzę kłopotu.

– Długo poczekamy na pierwsze starty?
– Sezon zaczynam podczas Copernicus Cup. Mam nadzieję, że będzie dobry start. Zawsze zależy mi, by dobrze zaprezentować się przed polską publicznością. Podejdę do biegu spokojnie. Pierwsze starty są niewiadomą. Do kraju wracam dopiero czwartego lutego. Bieg będzie dwa dni później. Mogę być trochę zmęczona, ale kibice dodają energii.

– Co dalej?
– Po występie w Toruniu, gdzie pobiegnę na 800 metrów, pojawię się jeszcze w Madrycie. Tam wystartuję na 1500 metrów. Później będzie można mnie zobaczyć 12 lutego w Ostrawie i w mistrzostwach Polski w weekend 16-17 lutego. Po MP powiem czy wystartuję w halowych mistrzostwach Europy w Glasgow. Plan zakłada, że pobiegnę. Nie chcę zapeszać. Będę mądrzejsza po pierwszych startach.

Sofia Ennaoui spełniła marzenia. "Początki bywają trudne"

– Powracają wspomnienia z 2018 roku?
– Z letnich startów. Za mną najlepszy sezon w karierze. Dużo wygranych mityngów. Zdobyty pierwszy, wyczekany, wymodlony, wytrenowany medal mistrzostw Europy w Berlinie. Bardzo miło powspominać, ale to już za mną. Mam dużo nowych celów. Jest ambicja. Trzeba wszystko powoli realizować.

– Jednym z nich było dołączenie do wojska?
– W listopadzie 2017 roku dostałam propozycję wcielenia do jednostki wojskowej we Wrocławiu, do zespołu sportowego. Miałam zaproszenie na szkolenie, ale nie było czasu, by je przejść. Cieszę się, że udało się wszystko załatwić w październiku 2018 roku, kiedy miałam spokojniejszy czas. Miałam chwilę na realizowanie innych planów. Jestem po badaniach na zawodowego żołnierza. Przeszłam je pomyślnie. Lada chwila powinnam się czuć szeregowym zawodowym. Wszystko co najtrudniejsze za mną.

– Nie ma czasu na nudę.
– Jestem zajęta wieloma obowiązkami, które sama na siebie narzuciłam. W tym roku zaczęłam dzienne studia w Akademii Wychowania Fizycznego we Wrocławiu na kierunku menedżer sportu. Lubię, kiedy dużo się dzieje. Dzięki temu mogę się realizować i rozwijać.

– Cztery tygodnie w RPA na początku roku, a co z sesją egzaminacyjną…?
– Dużo przedmiotów mam już zaliczonych. Tak jak mówiłam, wracam do kraju w lutym. Liczę na przychylność wykładowców i profesorów (śmiech). Czasami z nieobecnościami jestem na bakier, ale pojawiam się wtedy między innymi w telewizjach, w dobrym celu. Staram się to wszystko pogodzić. Wykładowcy widzą, że chcę ukończyć studia.

"Perła Ostródy", Sofia Ennaoui: będę celować w pierwszą "ósemkę" podczas mistrzostw świata

– Przed mistrzostwami w Berlinie zniknęłaś z mediów społecznościowych. Teraz będzie podobnie?
– Wchodzę w etap najcięższych przygotowań. Z tego względu będę rzadziej korzystać z internetu. Czeka mnie wymagający obóz. Między treningami chcę się przede wszystkim dobrze regenerować. Nie mam zamiaru niczego zepsuć i zaniedbać.

– Pomaga w tym trener?
– Dokładnie. Z Wojciechem Szymaniakiem jestem związana od początku kariery. Tworzymy dobry team. Rozumiemy się bez słów. Czasami wystarczy spojrzenie i wszystko wiadomo. Przez lata się poznawaliśmy. Mamy do siebie zaufanie. Wchodzimy w nasze najlepsze lekkoatletyczne lata.

– Termina mistrzostw świata w Dausze (28 września – 6 października) sprawia kłopoty?
– Nie. Zmienią się terminy przerw w treningach. Jako profesjonalny sportowiec dostosowuję się do zawodów tak jak trzeba. MŚ są na początku października, ale czekają mnie jeszcze igrzyska wojskowe, które potrwają do końca października. Sezon zakończę w okolicach listopada. W letnie starty wejdę nieco później. Wszystko dopasowaliśmy.

– Kibice mogą być spokojni?
– Chcę biegać na miarę własnych możliwości. Nie myślę o medalu. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem świat stoi przede mną otworem.

Ennaoui, Święty-Ersetic, Nowicki złożyli żołnierską przysięgę

najpopularniejsze

Ostatnie szlify gwiazd. Nadal, Djoković i Federer trenują przed Australian Open

Maciej Stolarczyk: Kuba Błaszczykowski dał nam nowe tchnienie

Policja w siedzibie Wisły. Przeszukano mieszkanie byłej prezes

Paweł Brożek: jestem optymistą, ale usłyszeliśmy już sporo obietnic

Nikola Mazur: jestem zaskoczona wynikiem