tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Alves, Pirlo, Pogba... Juventus królem styczniowego polowania

Choć działacze Juventusu nie wydają na transfery wiele, zespół od lat trzyma się w czołówce europejskiej. W dużej mierze dzięki temu, że klub wyspecjalizował się w sprowadzaniu uznanych piłkarzy za bezcen, czego najlepszym dowodem ma się okazać Aaron Ramsey.
Dani Alves, Andrea Pirlo, Paul Pogba (fot. Getty Images)

W pogoni za rekordami. Cristiano Ronaldo dorówna... Seedorfowi?

Podczas gdy wiele zespołów udaje się na łowy latem, Juve działa aktywnie na rynku już w styczniu. Kierownictwo uważnie obserwuje rynek nie tylko w poszukiwaniu piłkarzy, których karty kosztują grube miliony, ale i tych dostępnych teoretycznie za darmo. Teoretycznie, bo koniec końców z kasy klubu i tak wyciekają pieniądze na prowizje oraz premie dla zawodnika oraz agenta.

Tak czy owak bilans jest jednak niezwykle imponujący. Od 2011 roku Juventus pozyskał dzięki wolnym transferom: Andreę Pirlo, Paula Pogbę, Fernando Llorente, Kingsleya Comana, Samiego Khedirę, Daniego Alvesa i Emre Cana. A według uznanego dziennikarza Gianluki Di Marzio, lada dzień na Półwyspie Apenińskim będzie Aaron Ramsey.

Pierwszym głośnym ruchem, który bezgotówkowo zrobił Juventus, było ściągnięcie Pirlo. Włoski pomocnik miał 31 lat, gdy dał się skusić turyńczykom i po dekadzie gry w Milanie zmienił barwy. I chyba żadna ze stron nie spodziewała się wówczas, jak świetną decyzję podjął zainteresowany. Przeżył w Juventusie drugą młodość, wspiął się na wyżyny możliwości i zagrał w 164 meczach.

Paul Pogba i Andrea Pirlo (fot. Getty Images) Jeszcze bardziej ryzykownie zapowiadało się pozyskanie Pogby, który – choć szlifował formę przez lata w Manchesterze United – nie przebił się na stałe do pierwszego zespołu. Oddano go więc bez żalu do Juve i szybko zaczęto żałować tego ruchu. Francuz z roku na rok spisywał się coraz lepiej, błyskawicznie wyrósł na lidera drużyny i po czterech pełnych sezonach we Włoszech powrócił do MU. Anglicy musieli zapłacić za niego jednak ponad 100 milionów euro.

Minął rok a działacze mają kolejną okazję. Tym razem już nie tak spektakularną, ale pozyskanie Llorente i okazało się świetną decyzją. Bask miał w stolicy Piemontu rolę dżokera, lecz wywiązywał się z niej dobrze. Zagrał w 92 meczach, strzelił 27 goli i teraz może się pochwalić między innymi trzema mistrzostwami Włoch w CV.

Z początkiem lipca 2014 roku piłkarzem Juventusu został Coman. Zdolnego skrzydłowego Paris Saint-Germain wzięto w ramach wolnego transferu z nadzieją, że rozwinie skrzydła. W meczach ligowych wystąpił jednak tylko 15 razy i zniechęcony brakiem szans postanowił poszukać szczęścia za granicą. I choć wymiernych korzyści sportowych nie było, to na sprzedaży do Bayernu zarobiono 21 milionów euro.

Emre Can i Sam Khedira (fot. Getty Images) Ponad trzy lata temu działacze zdołali namówić na przeprowadzkę Khedirę. Wyceniany wówczas na 18 milionów euro pomocnik nie kosztował nic, a teraz jest jednym z najważniejszych w układance Massimilano Allegriego. Szkoleniowiec nie kryje sympatii do niego podkreślając wielokrotnie, jak jest istotnym graczem drużyny, o czym świadczą liczby: 31-latek zagrał już w Juve w 119 meczach (20 goli, 14 asyst).

Rok później skusił się na grę w Turynie Alves. Rozstał się z Barceloną po ośmiu latach gry – we Włoszech wystąpił w 33 meczach mając kapitalne, jak na obrońcę, liczby: 6 goli, 7 asyst. Przed rokiem dał się namówić na transfer Can i do dziś jest graczem mistrza Włoch.

Media są przekonane, że lada dzień tę listę powiększy Ramsey. Walijczyk odrzucił już propozycję Arsenalu przedłużenia umowy i przeniesie się do Turynu, gdzie czekają na niego ogromne pieniądze.

Włoski weekend w TVP Sport. Polacy walczą o Coppa Italia

podobne informacje

Pierwsze trofeum Cristiano Ronaldo. "Przyszedł dla takich meczów"

Juventus – Milan 1:0. Ronaldo dał Superpuchar Włoch

Ronaldo vs. Higuain w Superpucharze Włoch. Kolejna okazja do zemsty

Giorgio Chiellini: Cristiano Ronaldo zniszczył moje marzenia