tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Pożyczka dla Wisły! Błaszczykowski znów ratuje klub

Jakub Błaszczykowski, Jarosław Królewski i anonimowy inwestor wpłacą na konto Wisły Kraków cztery miliony złotych, by spłacić najpilniejsze zaległości – poinformował Królewski w programie "Stan Futbolu".
Stan futbolu: Wisłocki, Królewski, Iwan i Trela (12.01.2019)
Jakub Błaszczykowski (fot. PAP/Jakub Bendaryczk)

Królewski, prezes firmy Synerise, włączył się w akcję ratowania klubu, gdy niewiarygodni okazali się zagraniczni inwestorzy, którzy mieli kupić akcje Wisły.

Brakuje nam czterech milionów złotych, żeby odsapnąć, móc spłacić należności. Postanowiliśmy z Kubą Błaszczykowskim oraz jednym z moich bardzo dobrych przyjaciół – proszę się nie martwić, to polski menedżer z topu z 20-letnim doświadczeniem – zainwestować własne pieniądze i dać tę pożyczkę Wiśle Kraków – wyjaśnił.

Deklaruję, że w przyszłym tygodniu każdy z nas "wrzuci" do Wisły po 1,3 mln złotych, żeby spłacić pierwsze zaległości i dać czas, by poważnie rozmawiać z inwestorami – dodał.

Jednocześnie nie chciał zdradzić, kim jest trzeci z dobroczyńców. – Na razie prosił mnie o zachowanie anonimowości – wytłumaczył Królewski.

To nie pierwsza sytuacja, gdy Błaszczykowski pomaga Wiśle. W lipcu ubiegłego roku pożyczył krakowskiemu zespołowi milion złotych, które również zostały przeznaczone na spłatę długów.

Andrzej Iwan: imponuje mi Jakub Błaszczykowski Kiedy inwestor?

W piątek Komisja Ligi nie przyznała klubowi licencji na grę w Lotto Ekstraklasie. Przewodniczący komisji Krzysztof Rozen stwierdził, że "nie uzyskano wiarygodnych informacji finansowych i wiarygodnej prognozy finansowej na resztę sezonu".

Pożyczka czterech milionów złotych może jednak zmienić sytuację i wiele wskazuje na to, że zespołowi ta licencja zostanie przywrócona. Zdaniem nowego prezesa Wisły Rafał Wisłockiego na nowego inwestora będzie trzeba poczekać przynajmniej do początku sezonu.

Żaden inwestor nie wejdzie do klubu przed pierwszym meczem. Inwestor będzie chciał zobaczyć, co będzie się działo na stadionie. Zobaczymy, jak będą reagowały trybuny. Trybuny będą najważniejsze – powiedział Wisłocki.

Jednocześnie zaznaczył, że nie zamierza spieszyć się ze znalezieniem inwestorów, a najważniejsza będzie ich wiarygodność. – Oferty się pojawiają cały czas. My to weryfikujemy w sposób bardzo jasny i konkretny. Nie możemy sobie pozwolić na to, żeby klub z taką tradycją trafił w ręce kogoś, kto może sobie z tym nie poradzić – zapewnił.

Wisła Kraków zmniejszy dług? Wspracie przekaże Jakub Błaszczykowski

podobne informacje

Boniek: licencja Wisły Kraków na grę w Lotto Ekstraklasie zostanie odwieszona

Martin Kostal odchodzi z Wisły Kraków

Zoran Arsenić przeszedł do Jagiellonii Białystok

Do piłkarzy Wisły Kraków docierają już przelewy