tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Legia pudłuje z transferami. Wieczna rotacja w stolicy

Zimą Legia Warszawa zakontraktowała dwóch portugalskich piłkarzy i to raczej nie jest koniec wzmocnień. Jak pokazuje jednak historia, piłkarzom trafiającym na Łazienkowską nie jest łatwo utrzymać się w klubie na dłużej, a dotychczasowe próby zbudowania trwałego szkieletu zespołu pełzły na niczym...
PIŁKARZE LEGII WARSZAWA (FOT. PAP)

Arkadiusz Malarz na wylocie z Legii Warszawa. Arkadiusz Onyszko: wina leży po obu stronach

Na przestrzeni trzech ostatnich sezonów (a w zasadzie dwóch i pół), stołeczni mieli aż pięciu trenerów i to nie licząc Aleksandara Vukovicia, który pełniąc tymczasową funkcję prowadził w tym czasie drużynę w czterech spotkaniach. Każdy ze szkoleniowców próbował zbudować drużynę na swoją modłę – zarówno realizując własny plan taktyczny, jak i dobierając pod niego odpowiednich wykonawców. Tym sposobem od lata 2016 roku przez Łazienkowską przewinęli się Besnik Hasi, Jacek Magiera, Romeo Jozak i Dean Klafurić, a teraz na ławce zasiada Ricardo Sa Pinto.

Próby zbudowania czegoś trwałego w Warszawie widać też na rynku transferowym. Pierwszym szkoleniowcem, który miał wylać fundamenty pod regularnie goszczący w Lidze Mistrzów zespół był Hasi, który otrzymał wolną rękę w poszukiwaniach piłkarzy. Od tamtego czasu Legia kupiła jednak aż 29 piłkarzy, a gdyby przyjrzeć się temu, ilu z nich dziś jest w kadrze pierwszego zespołu (już nawet pomijając, czy pełnią ważną funkcję), okazuje się że bilans jest wręcz katastrofalny. Wniosek jest prosty: piłkarz podpisujący umowę z Legią nie powinien spieszyć się z rozpakowywaniem walizek, bo za chwilę może się okazać, że znów będzie się musiał spakować i ruszyć na lotnisko.

Mateusz Wieteska: telefon od Jerzego Brzęczka jest moim marzeniem

Od lata 2016 roku drużynę mistrzów Polski zasiliło aż 30 zawodników. Ilu z nich przetrwało w stolicy do dziś w roli zawodników pierwszego zespołu? Zaledwie 12. Oznacza to, że mniej więcej dwóch na trzech kupionych piłkarzy albo okazywało się niewypałami, albo po kilku dobrych występach nie dawało się namówić na pozostanie w Legii i uciekało za granicę. Jak na zespół, który w ostatnich dwóch sezonach dwukrotnie zdobył mistrzostwo kraju i zdołał zagrać w Lidze Mistrzów – jest to bilans wręcz zatrważający.

Jak wyglądało to w kolejnych sezonach i gdzie są dziś kupieni przez Legię zawodnicy?

Sezon 2016/2017

Dominik Nagy – piłkarz pierwszej drużyny
Artur Jędrzejczyk – piłkarz pierwszej drużyny
Miroslav Radović – piłkarz pierwszej drużyny
Sandro Kulenović – piłkarz pierwszej drużyny
Jakub Czerwiński – zawodnik Piasta Gliwice
Thibault Moulin – zawodnik Ankaragücü
Steeven Langil – zawodnik Ratchaburi FC
Maciej Dąbrowski – zawodnik Zagłębia Lubin
Vamara Sanogo – zawodnik Zagłębia Sosnowiec
Daniel Chima Chukwu – zawodnik Molde FK
Vadis Odjidja-Ofoe – zawodnik KAA Gent

Sandro Kulenović: Mandżukić jest moim idolem, wiele się od niego nauczyłem

Sezon 2017/2018

William Remy – piłkarz pierwszej drużyny
Inaki Astiz – piłkarz pierwszej drużyny
Domagoj Antolić – piłkarz pierwszej drużyny
Marko Vesović – piłkarz pierwszej drużyny
Armando Sadiku – zawodnik Levante UD
Brian Iloski – zawodnik MFK Zemplin Michalovce
Hildeberto – zawodnik Vitorii Setubal
Cristian Pasquato – zawodnik rezerw
Chris Philipps – zawodnik rezerw
Łukasz Moneta – zawodnik rezerw
Krzysztof Mączyński – zawodnik rezerw
Mikołaj Kwietniewski – bez debiutu w pierwszym zespole
Eduardo – odszedł na wolny transfer
Vjaceslavs Kudrjavcevs – odszedł na wolny transfer

Sezon 2018/2019 (lato)

Carlitos – piłkarz pierwszej drużyny
Mateusz Wieteska – piłkarz pierwszej drużyny
Andre Martins – piłkarz pierwszej drużyny
Paweł Stolarski – piłkarz pierwszej drużyny
Jose Kante – zawodnik rezerw

Bilans jest więc zatrważający i pytanie, w jaki sposób teraz Legia chce budować zespół. Na razie wiemy, że zimą na Łazienkowskiej zameldowali się Luis Rocha oraz Salvador Agra. Pytanie jednak, czy zostaną w stolicy nieco dłużej niż większość poprzedników, czy jednak fani zdążą zapamiętać ich twarze...

"Okiem cenzora". W Legii dla zarobku przebierają się za piłkarzy

podobne informacje

Skromne zwycięstwo Legii Warszawa. Bohaterem Artur Jędrzejczyk

Lotto Ekstraklasa: Lech, Lechia czy Legia? Starcie na argumenty

Tęsknota za Nemanją Nikoliciem. Legia Warszawa szuka armat

Legia Warszawa. Iuri Medeiros, czyli potencjał nie z tej ligi