tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Przegrana Realu i "upadek" Atletico. Pierwsza taka wpadka w erze Simeone

Real Madryt przegrał na wyjeździe z Leganes (0:1) w rewanżowym meczu 1/8 finału Pucharu Króla, ale awansował do kolejnej fazy. Tyle szczęścia nie miał rywal Królewskich "zza miedzy". Atletico zremisowało u siebie z Gironą (3:3) i pożegnało się z turniejem. – Wolę grać brzydko i wygrywać – powiedział trener Los Rojiblancos Diego Simeone.
Po lewej Isco, a po prawej piłkarze Atletico Madryt na okładce czwartkowego wydania "Marki" (fot. PAP/EPA/Marca)

Wpadka Realu w Pucharze Króla. Kolejna przegrana

"Upadek" – tak czwartkową okładkę zatytułował dziennik "Marca". Atletico – po raz pierwszy za kadencji Simeone – pożegnało się z Pucharem Króla tak szybko. Dziennikarze "Marki" podkreślają, że wobec trudnego losowania w Lidze Mistrzów i olbrzymiej konkurencji w Primera Division, Atletico mocno liczyło na triumf w tych rozgrywkach.

Diego Simeone (fot. Getty Images) Lepiej grać brzydko...

W pierwszym spotkaniu, które madrytczycy rozegrali na wyjeździe, było 1:1. W rewanżu na sześć minut przed końcem podstawowego czasu gry prowadzili jednym golem. Nie utrzymali jednak przewagi. "Płynęli, by umrzeć na brzegu" – napisano w pomeczowej relacji. "Marca" zwraca też uwagę na nieobecność Jana Oblaka. Bramkarz jest w świetnej formie, a jego absencja wpłynęła na liczbę straconych goli.

"Wielka bomba na Wandzie" – to z kolei tytuł z innego dziennika, "AS-a". Przywołane zostały też słowa Simeone z konferencji prasowej. – Kibice zobaczyli zespół, który dał z siebie wszystko. To było piękne spotkanie, klasyczny pucharowy mecz. Czasami grasz dobrze i nie awansujesz. Wolę grać brzydko i zawsze docierać do następnego etapu – podkreślił szkoleniowiec.

Vinicius Junior i jego koledzy nie potrafili w środę zaskoczyć Leganes (fot. Getty Images) Marazm Realu trwa

Słaby wynik uzyskali także Królewscy. Zespół Santiago Solariego przegrał z Leganes. W pierwszym starciu Real odniósł jednak zwycięstwo (3:0) i awansował do ćwierćfinału. "Tylko Keylor Navas i Vinicius Junior grali na odpowiednim poziomie. Obecny zespół nie ma nic wspólnego z drużyną, która wygrała Ligę Mistrzów trzy razy z rzędu" – czytamy w "Marce".

W podstawowym składzie znalazł się Isco, który nie cieszy się zaufaniem Solariego. "Trener dał mu 67 minut. Isco nie było jednak na boisku. Przeszedł przez mecz na palcach, jakby nie był w to zaangażowany" – oceniono.

To była dziesiąta porażka Królewskich w sezonie. W całym poprzednim Real przegrał dziewięć meczów. Solari zaznaczył, że wielki wpływ na grę zespołu w starciu z Leganes miał brak kontuzjowanego Karima Benzemy. – Rozegraliśmy słabe spotkanie, ale awansowaliśmy. Brakuje nam Karima. Potrzebujemy go na spotkanie z Sevillą. Mam nadzieję, że zdoła wrócić do zdrowia – stwierdził.

(fot. AS.COM)

podobne informacje

Tatuaże za gole. Vinicius pilnowany przez ojca

Marcelo tęskni za Zinedinem Zidanem. "Zrobiłem dla niego wszystko"

Florentino Perez: nowy napastnik w Realu Madryt? Karim Benzema jest najlepszy na świecie

Sędzia Szymon Marciniak nie poprowadzi meczu Ajax Amsterdam – Real Madryt. Polak wyznaczony do VAR