tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Mistrzostwa Europy siatkarzy: przedstawiamy rywali Polaków. Mistrzowie olimpijscy i debiutanci

Podczas wrześniowych mistrzostw Europy siatkarzy Polacy zagrają w grupie z Holandią, Czechami, Estonią, Ukrainą i Czarnogórą. Nie są to bynajmniej drużyny, które możemy uznać za "starych znajomych". Nie są to także światowe potęgi, choć z doświadczenia wiemy, że i takich lekceważyć nie wolno. Transmisje z meczów mistrzostw Europy 2019 w Telewizji Polskiej, na SPORT.TVP.PL oraz w aplikacji mobilnej TVP Sport.
Polscy siatkarze (fot. Getty Images)

Paweł Zagumny kandydatem na prezesa Polskiej Ligi Siatkówki

Z pięcioma drużynami, z którymi Polacy mierzyć się będą w fazie grupowej mistrzostw Europy, w XXI wieku na wielkich turniejach grali łącznie… czterokrotnie. Głównym powodem tak małej liczby meczów była słabsza dyspozycja naszych przyszłych rywali, którzy rzadko kwalifikują się na tego typu imprezy. Znamy ich zatem głównie z gier kontrolnych i... Memoriału Huberta jerzego Wagnera.

Holandia – mistrzostwo olimpijskie i… sportowy zjazd

4 sierpnia 1996 roku Holendrzy po zaciętym tie-breaku pokonali Włochów, rewanżując się za przegrany finał mistrzostw świata 1994. Zwycięstwo to przyniosło im największy sukces w historii tamtejszej siatkówki – złoty medal igrzysk olimpijskich w Atlancie. Triumf był zwieńczeniem kilku znakomitych sezonów. Cztery lata wcześniej zwycięstwa w olimpijskim finale pozbawiła ich Brazylia.

Lata 90. XX wieku należały do holenderskich siatkarzy. W ciągu dekady wywalczyli złoto i srebro olimpijskie (1996, 1992), srebro mistrzostw świata (1994), pięć medali mistrzostw Europy (złoto 1997, srebro 1993/1995, brąz 1989/1991) i trzy Ligi Światowej. Dobre czasy szybko się jednak skończyły. Już na MŚ w 1998 roku nie znaleźli się w "czwórce", a czety lata później nie zdołali przebrnąć nawet drugiej fazy grupowej.

Biało-czerwoni ostatnio w meczu o stawkę spotkali się z nimi na mistrzostwach Europy 2003. Wówczas siła holenderskiego teamu już wygasała, a Polacy dopiero tworzyli zespół, który rok później miał pojechać na igrzyska do Aten, a w 2006 zdobyć wicemistrzostwo świata. Choć wcześniej, w pierwszym Memoriale Hugerta Jerzego Wagnera, to Polacy byli górą (3:2), w spotkaniu o stawkę Holendrzy zdołali się zrewanżować i wygrać po tie-breaku.

Od tego czasu polscy siatkarze spotykali się z nimi czterokrotnie podczas Memoriału Wagnera. Po trzech porażkach (2004, 2005, 2007), przełamali kiepską passę i wygrali 3:1 w 2013 roku. W ostatnich latach Holendrzy pokazują jednak, że zamierzają wrócić do rywalizacji z najlepszymi. Ostatnie mistrzostwa świata, choć zaczęli od dotkliwej porażki z Kanadą, zakończyli na wysokim ósmym miejscu, pokonując po drodze Brazylię i Francję. Rozgrywane na własnym terenie mistrzostwa Europy mają być kolejnym krokiem w drodze na szczyt.

Nimir Abdel-Aziz, Jasper Diefenbach w bloku (fot. Getty Images)

Czechy – potrafią utrudnić życie

O tym, że Czesi potrafią grać w siatkówkę przekonali się już… Francuzi. Podczas ostatnich mistrzostw Europy Trójkolorowi sensacyjnie ulegli naszym południowym sąsiadom w barażu o ćwierćfinał i w ten sposób pożegnali się z zawodami. Siatkarze z Czech zakwalifikowali się do czołowej "ósemki", a bój o półfinał przegrali z Niemcami.

Występ na ME 2017 był dla nich najlepszym od czasu rozpadu Czechosłowacji. Choć od tego czasu dość często kwalifikują się do najważniejszych zawodów, ich udział ogranicza się głównie do gier grupowych i sprawiania małych sensacji – takich jak ta, gdy wyeliminowali Francuzów.

Gdy ostatni raz spotykali się z Polakami, ci nie pozwolili na doprowadzenie do niespodzianki. Oba zespoły wpadły na siebie w barażu o ćwierćfinał podczas mistrzostw Europy 2011. Biało-czerwoni męczyli się w trzech pierwszych setach. Na szczęście dwa z nich, mimo emocji w końcówce, zdołali wygrać. W czwartym zwyciężyli już bardziej zdecydowanie i awansowali do dalszej fazy turnieju.

Reprezentanci Czech dwukrotnie przyjeżdżali także na Memoriał Huberta Jerzego Wagnera. W 2010 roku przegrali z Polakami 1:3, by rok później zrewanżować się i zwyciężyć w trzech setach.

Reprezentanci Czech na ME 2017 (fot. Getty Images)

Estonia – największą siłą… kibice

Polacy rywalizowali z Estończykami przy okazji eliminacji do mistrzostw świata 2006. Już wówczas reprezentacja prowadzona przez Raula Lozano prezentowała się bardzo dobrze i bez problemu wygrała 3:1. Kolejny mecz (również zakończony pewnym zwycięstwem) biało-czerwoni rozegrali z Estonią we własnej hali.

W trójmiejskiej Ergo Arenie nie pozostawili Estończykom złudzeń i wygrali 3:0. Lepsze wrażenie niż zawodnicy pozostawili po sobie kibice. Ci tłumnie przyjechali do Gdańska, by wspierać swoją drużynę. Nie tylko na polskich mistrzostwach Europy fani z tego kraju pokazali siłę. Nie ulega wątpliwości, że do Holandii też przyjadą sporą grupą. Gdyby na mistrzostwach Europy liczył się doping, to na ten mecz Polacy musieliby zmobilizować się najbardziej. W Holandii liczyć się będzie jednak gra, a w tym aspekcie Estończycy nie powinni stanowić realnego zagrożenia.

Ukraina – awans to już sporo

Dla reprezentantów Ukrainy sam udział na turnieju tej rangi będzie wyczynem. W XXI wieku zagrali w nim tylko raz. Na mistrzostwach Europy 2005 przegrali wszystkie spotkania. Jednym z nich był mecz z Polską. Biało-czerwoni ograli wówczas wschodnich sąsiadów 3:1. Teraz pozbawiona w swoich szeregach gwiazd kadra w ciemno zapewne wzięłaby zwycięstwo w secie z mistrzami świata.

Czarnogóra – Polskę opuszczali z medalami

W przeszłości polscy siatkarze wielokrotnie toczyli wyrównane pojedynki z reprezentacją Serbii i Czarnogóry. Po rozpadzie państwa Serbowie wciąż pozostają groźnymi rywalami, a reprezentanci Czarnogóry – wciąż próbują zaistnieć na międzynarodowych parkietach. Po raz pierwszy będą mieli na to okazję. Na ME 2019 będą debiutantami.

Polscy kibice reprezentację Czarnogóry mogą kojarzyć tylko z jednego spotkania – w 2008 roku drużyna Raula Lozano rozbiła ją 3:0 w meczu Memoriału Huberta Jerzego Wagnera. Była to jedna z najbardziej "egzotycznych" edycji turnieju. Obok siatkarzy z Bałkanów do Olsztyna przyjechali wówczas Estończycy i Węgrzy. Czarnogórcom udało się nawet pokonać tych drugich, dzięki czemu Polskę opuszczali z medalami.

Estoński kibic na ME 2017 (fot. Getty Images)

Nie zlekceważyć rywali

Nie oszukujmy się – przyszli rywale reprezentacji Polski (może poza Holendrami) nie powinni na mistrzach świata zrobić większego wrażenia. W XXI wieku obok Holendrów najlepiej radzili sobie Czesi, którzy raz zdołali zakwalifikować się do "ósemki" czempionatu Starego Kontynentu.

Przyszli rywale reprezentacji Polski na największych turniejach (ostatnie 10 lat)

Doświadczenia wyniesione z ostatnich mistrzostw Europy pokazują jednak, że na ME wiele może się zdarzyć. Wiele niepozornych drużyn właśnie przy okazji czempionatu Starego Kontynentu nabierało wiatru w żagle i potrafiło eliminować tych teoretycznie najsilniejszych. Z ostatnich dwóch edycji Polaków eliminowała Słowenia, która w 2015 sięgnęła nawet sensacyjnie po wicemistrzostwo. Choć drużyna Vitala Heynena niewątpliwie będzie faworytem grupy, żadnego z rywali nie można lekceważyć i skreślać jeszcze przed startem rozgrywek.

Mecze Polaków z przyszłymi rywalami na ME w XXI wieku:
2017 | faza grupowa | Polska – Estonia 3:0 (25:21, 26:24, 25:22)
2011 | baraż | Polska – Czechy 3:1 (25:23, 22:25, 31:29, 25:18)
2005 | faza grupowa | Polska – Ukraina 3:1 (25:18, 21:25, 25:20, 25:21)
2003 | faza grupowa | Polska – Holandia 2:3 (27:29, 25:21, 21:25, 26:24, 9:15)

Witold Roman: nowy system daje nam mniej szans na igrzyska

najpopularniejsze

Juventus Turyn – Frosinone Calcio 3:0. Kolejny gol Cristiano Ronaldo

Ojciec Emiliano Sali: mam nadzieję, że znajdą go jak najszybciej

Puchar Świata w skokach narciarskich: wielki triumf Polaków w Willingen

"Okiem redakcji". Gra Polaków pod lupą

Magazyn piłkarski "4-4-2" (04.02.2019) – Wilkowicz, Żelazny, Engel