tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Parfjanowicz: trzydzieści lat pod górkę

Trzydzieści lat musiało mieć swoją klamrę. Tak byśmy sobie przypomnieli, że sportowa kariera Justyny Kowalczyk prowadziła przede wszystkim pod górkę. Przeciwności losu trudno zliczyć. Bieda, omdlenia, choroby, ciągła walka – było tego trochę.

Parfjanowicz: trzydzieści lat pod górkę

Trzydzieści lat musiało mieć swoją klamrę. Tak byśmy sobie przypomnieli, że sportowa kariera Justyny Kowalczyk prowadziła przede wszystkim pod górkę. Przeciwności losu trudno zliczyć. Bieda, omdlenia, choroby, ciągła walka – było tego trochę.
W dniu swoich 30. urodzin Justyna Kowalczyk stanęła na podium w La Clusaz (fot. PAP/EPA)

W sobotę Justyna Kowalczyk do końca walczyła o 3. miejsce (fot. PAP/EPA) Gdy zdobywała swój pierwszy dorosły medal – na igrzyskach w Turynie – miała sześć par nart, które najczęściej przygotowywał trener. Dziś par jest sto, a trener tylko wydaje polecenia czwórce znakomitych serwismenów. Mylą się raz na pięć lat, jak mawia Justyna. Wypadło złośliwie w urodziny.

Już po kilku minutach rozgrywki w La Clusaz widzieliśmy wszystko. Ona biegła, zamiast się ślizgać. Narty nie niosły, a przeszkadzały. Śnieg ściągała z nich trzy razy. I dała najlepszy dowód na to, jak bardzo przez te wszystkie lata dojrzała.

Kiedyś zamęczyłaby się na pierwszych trzech kilometrach. W sobotę niemal do końca walczyła o zwycięstwo. Na zaciągniętym hamulcu ręcznym, z trzema postojami. Pouczające. Za miesiąc czekają nas piękne mistrzostwa świata, zobaczycie!

Kilkanaście dni temu, na szczycie Alpe Cermis rozmawiałem z Katerziną Neumannovą, słynną czeską biegaczką, która właśnie Justynie-młokosce zawdzięcza swój pierwszy i ostatni złoty medal olimpijski. – Dziś by się za siebie nie oglądała. Dziś nie pokazałaby słabości. Dziś załatwiłaby nas wszystkie na tym finiszu – śmiała się, wspominając turyński maraton. My w Polsce lubimy wytykać Kowalczyk techniczne błędy, świat woli zachwycać się tym, jak szybko się uczy, jak bardzo się z roku na rok poprawia. Justyna-weteranka... Dziwnie to brzmi.

Druga trzydziestka będzie już nie sportowa, a życiowa. Pozostaje mi życzyć, by tam miała Justyna wreszcie z górki.

Czytaj także: Wielki powrót Bjoergen. Kłopoty Kowalczyk

najnowsze opinie

Kacper Bartosiak Walka, której nie było. 18 lat od Tyson vs Gołota

Michał Regulski Osaka z Wozniacką powalczą o triumf w WTA Finals

Maciej Iwański Rewolucja Ligi Narodów? Jak zawsze chodzi o... pieniądze

Robert Podoliński Bez Grosickiego i Kuby ani rusz